Posłowie PiS przyznawali, że Mosbacher mówiła posłom, że jeśli pojawią się projekty prawa, które maja godzić w wolność mediów, to nie będzie w stanie Polsce pomóc. „Ale kontekst tej wypowiedzi był szerszy” – zastrzegała posłanka Małgorzata Wypych (PiS) cytowana przez portal wpolityce.pl.
Dla polityków prawicy ta wypowiedź może być problemem. Po pierwsze co chwilę ktoś z obozu władzy podszczypuje media, co jakiś czas powraca jako straszak ustawy dekoncentracyjnej, repolonizacyjnej itp. Po drugie prawica wiele sobie obiecywała po nowej ambasador. Zadowoleni ze współpracy z nią byli prezydent, premier i prezes PiS. W obozie dobrej zmiany zapanowało przekonanie, że ponieważ jest nastawiona na sukces, skupiać się będzie na tym, co może realnie polepszyć wzajemne relacje: zniesienie wiz, zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, kontrakty energetyczne i infrastrukturalne, zamiast się „wtrącać” w wewnętrzne sprawy.