fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koleje

Bogusław Kowalski został nowym prezesem PKP

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Walne Zgromadzenie PKP powołało na prezesa zarządu PKP Bogusława Kowalskiego, członkami zarządu spółki zostali Jarosław Kołodziejczyk i Mirosław Pawłowski - poinformowało w piątek w komunikacie ministerstwo infrastruktury i budownictwa.

Jednocześnie został odwołany członek Zarządu Jarosław Bator, który pozostawał w zarządzie PKP po złożeniu 30 listopada br. rezygnacji przez prezesa zarządu Jakuba Karnowskiego i członka zarządu Piotra Ciżkowicza.

"Nowy Zarząd PKP S.A. przystępuje od dzisiaj do pracy, jest wiele spraw, które wymagają pilnego rozwiązania" – powiedział, cytowany w komunikacie, minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Bogusław Kowalski był posłem Sejmu V i VI kadencji, m.in. przewodniczącym sejmowej komisji infrastruktury, a od maja 2006 do listopada 2007 sekretarzem stanu w Ministerstwie Transportu. W latach 2002-2005 był wicemarszałkiem województwa mazowieckiego odpowiedzialnym za infrastrukturę i transport. Jako wicemarszałek województwa, uruchamiał spółkę Koleje Mazowieckie. Ostatnio pracował jako ekspert w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.

To kolejne zmiany w PKP wprowadzone przez ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka. W ubiegłym tygodniu Adamczyk odwołał z Rady Nadzorczej PKP wiceprzewodniczącego, a także kilku jej członków, a nowym przewodniczącym Rady został Mirosław Chaberek.

Z Rady Nadzorczej odwołani zostali dotychczasowy wiceprzewodniczący Juliusz Engelhardt, a także jej członkowie: Cezary Szeliga, Piotr Stolarczyk, Magdalena Safjan, Radosław Leszek Kwaśnicki.

W ich miejsce powołani zostali, poza Chaberkiem, Mirosław Pawełczyk i Dariusz Wędzki. Pozostali członkowie Rady Nadzorczej - którzy nie zostali odwołani - to Jacek Barylski oraz Jan Lalik.

Według eksperta ds. rynku transportowego Instytutu Sobieskiego Michała Beima przed nowym prezesem przede wszystkim stoi wyzwanie stworzenia możliwości kupowania jednego biletu, a także odejście od promowania pojedynczych spółek kolejowych.

 

"To powinno wyglądać tak, że np. podróżuję z Pniew do Poznania koleją wielkopolską, potem przesiadam się na pociąg Intercity do Warszawy, a następnie w stolicy przesiadam się do Kolei Mazowieckich i podróżuję do Siedlec. I mogę kupić jeden bilet w jednym miejscu na taką podróż" - powiedział PAP Beim. Chodzi także o to - dodał - aby pasażer w razie reklamacji mógł ją złożyć w jednym miejscu, a nie musiał szukać kontaktu do każdego z przewoźników.

Dodał, że drugie najważniejsze zadanie to współpraca między wszystkimi pasażerskimi przewoźnikami kolejowymi na rzecz wspólnego systemu kolejowego. "Chodzi np. o dogadywanie się w sprawie rozkładów jazdy, tworzenie jakichś, powiedzmy, gwarancji, że jak jeden pociąg jednej spółki spóźni się, to pociąg innej spółki poczeka. Dawanie po prostu pasażerom odczuć, że pomimo tego, iż na rynku są różne spółki, to kolej jest jedna. Oczywiście wszystko to powinno się odbywać przy zachowaniu pełnej autonomii wszystkich spółek. To jest trudne, ale moim zdaniem wykonalne" - podkreślił ekspert.

 

"Chodzi o współpracę między różnymi spółkami na rzecz wspólnego systemu kolejowego, a nie łączenie w jedną państwową machinę" - dodał.

Beim krytycznie ocenił poprzedni zarząd PKP. Wskazał, że powołanie wywodzących się z banków Jakuba Karnowskiego i Piotra Ciżkowicza do zarządzania grupą PKP było pewną próbą innego podejścia do problemów spółki.

 

"Byłem przychylnie nastawiony do koncepcji, że przychodzą ludzie z zewnątrz, ale dość mocno się zawiodłem. Niestety realizacja była już gorsza. Skandaliczne błędy związane z komercjalizacją dworców, np. dworca Poznań Główny gdzie idea zarządu robienia galerii handlowej na dworcu i małej przybudówki z kasami zupełnie się nie sprawdziła. Błędem było też podejście i rozumienie świata kolejowego w kategoriach świata lotniczego np. kara 650 zł za brak biletu w Pendolino, mimo że na świecie pociągi jeżdżą szybciej, np. TGV jeździ z prędkością 320 km/h i można kupić bilet na pokładzie tego pociągu" - powiedział Beim.

 

Wskazał na, jego zdaniem, zbytnie rozbudowanie spółki PKP SA. "Ta spółka zgodnie z ustawą o komercjalizacji i restrukturyzacji Polskich Kolei Państwowych jest przeznaczona do likwidacji, czyli po prostu mają zostać przewoźnicy, operatorzy torów, natomiast samo PKP SA powinno zostać zlikwidowane. Jednak zarząd pod wodzą Jakuba Karnowskiego zaczął go rozbudowywać kadrowo. Symbolem stał się powrót starego logo PKP na nowe pociągi" - dodał.

 

Krytycznie ocenił także prywatyzację PKP Cargo. "Nie zastosowano żadnego mechanizmu, który pozwalałby na pozyskanie większych środków przez Skarb Państwa, np. nie było licytacji tych akcji, tylko ustalono pewną cenę, która okazała się dużo niższa niż średni kurs akcji w pierwszych miesiącach po debiucie" - dodał. Również prywatyzacja PKP Energetyka, jego zdaniem, budzi poważne zastrzeżenia, gdyż sprzedano kluczowe elementy infrastruktury, stanowiące tzw. monopol naturalny.

 

Jego zdaniem pozytywnym efektem działania byłego zarządu było natomiast "wylobbowanie" większych pieniędzy na remonty dworców. "Nowy tabor i zmodernizowane dworce są bardzo ważnym elementem zmian społecznego odbioru kolei" - mówił.

 

W ocenie Beima nie ma sensu dalsze istnienie Grupy PKP w obecnym kształcie. "Po dokończeniu kilku rozpoczętych już projektów oraz wypracowaniu stabilnych rozwiązań systemowych na rzecz rynku kolejowego, powinna być docelowo zlikwidowana, Skarb Państwa bezpośrednio może kontrolować udziały np. w PKP Cargo. PKP Polskie Linie Kolejowe powinny być przekształcone w urząd administracji rządowej, na wzór GDDKiA, a spółki zajmujące się np. dworcami czy utrzymaniem sieci mogłyby działać np. jako gospodarstwa pomocnicze.

 

Ekspert dodał, że w perspektywie paru miesięcy należy zatwierdzić realny program działań na kolei, wykorzystujących fundusze UE na lata 2014-2020, aby obecne problemy się nie powtórzyły. "Istotną jest tu zwłaszcza transparentność działań, wyraźnie określone daty realizacji poszczególnych działań w procesie inwestycyjnym, rzetelna informacja o ewentualnych opóźnieniach i o ich przyczynach" - dodał.

 

PKP S.A. powstała 1 stycznia 2001 r. w wyniku komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe. Jej jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Korzenie spółki sięgają jednak 1926 roku. Wtedy powstało przedsiębiorstwo państwowe PKP.

 

Po 1989 r. struktura PKP kilkukrotnie się zmieniała. Finałem tych przemian było uchwalenie ustawy z 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe" dzielącej PKP na kilka mniejszych spółek, które tworzą Grupę PKP.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA