fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koleje

Jak będzie wyglądał polski rynek w Europie otwartych torów

IV Pakiet Kolejowy daje możliwość stworzenia w Unii zrewolucjonizowanego, jednolitego obszaru kolejowego.

Materiał powstał we współpracy z Grupą PKP

Co Pakiet oznacza w praktyce? Jakie są tu szanse i ewentualne zagrożenia dla polskich przewoźników? Co mogą zyskać pasażerowie? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy debaty „Co zmieni na polskim rynku transportowym IV Pakiet Kolejowy?" podczas II Kongresu Rozwoju Kolei.

– W mojej ocenie IV Pakiet Kolejowy uruchomi kreatywność naszych podmiotów gospodarczych działających na tym rynku – mówił Andrzej Bittel, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu w Ministerstwie Infrastruktury. – Bo mam wrażenie, że czasem sytuacja poruszania się utartym torem powoduje rutynę. A będziemy się musieli zmierzyć z nowymi zjawiskami. Oczywiście zapewne pojawi się konkurencja, może nasi organizatorzy transportu – ministerstwo czy marszałkowie – uznają, że trzeba rozbudować potencjał swoich przewoźników, żeby stanąć do przetargów i np. obsługiwać inne województwa. Można na zmiany spojrzeć też w takim rozumieniu. I ta kreatywność spowoduje, że rozwiniemy sektor – uważa minister Andrzej Bittel.

A co spowoduje wejście Pakietu Kolejowego dla regulatora rynku w kraju? – Na przykład będą wspólne certyfikaty bezpieczeństwa wydawane przez Agencję Kolejową Unii Europejskiej. Zaletą będzie to, że na podstawie takiego certyfikatu przewoźnik będzie mógł świadczyć pracę we wszystkich państwach UE – mówił dr Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego (UTK). – To samo dotyczy zezwolenia na wprowadzenie pojazdu do obrotu. Czyli takiego, które umożliwi eksploatację pojazdu w kilku krajach – dodał.

– Trzeci obszar to preautoryzacja ERTMS (Europejski System Zarządzania Ruchem Kolejowym – red.). Agencja będzie potwierdzać, zapewne z udziałem krajowych władz bezpieczeństwa, czyli w Polsce UTK, zgodność specyfikacji przetargowych, które dotyczą wdrażania ERTMS, z TSI (techniczne specyfikacje interoperacyjności – red.) – mówił Ignacy Góra.

– I to, co łączy te obszary, to aplikacja one stop shop (centralny punkt obsługi – red.), za pomocą której będzie można składać wnioski i będą wydawane odpowiednie zezwolenia. Celem IV pakietu jest więc przyspieszenie tych procesów, ale też wykonywanie ich w sposób transparentny – wyjaśnił prezes Góra.

Przygotowując się m.in. do wdrożenia IV Pakietu Kolejowego, kolej ogłosiła, że będzie budować ze spółek PKP strukturę holdingową. Na jakim etapie są prace, mówił Andrzej Olszewski, członek zarządu PKP S.A. – Z punktu widzenia dokumentacji jesteśmy gotowi. Umowa holdingowa, czyli taka konstytucja Grupy, jest opracowana. Czekamy teraz na kierunkową decyzję właściciela – powiedział Andrzej Olszewski.

– Większość krajów „starej" Unii: Niemcy, Francja, Austria, ale także np. Rumunia, buduje taką strukturę pionową, holdingową. I buduje te synergie, które mogą przy IV Pakiecie Kolejowym być pomocne. My też jesteśmy na to gotowi – dodał członek zarządu PKP S.A.

Spółka PKP CARGO S.A. z powodzeniem funkcjonuje w kraju i za granicą, jeśli chodzi o przewozy kolejowe. Co się liczy na tym rynku? – Jest on przede wszystkim bardzo konkurencyjny. Działa na nim ok. 80 przewoźników. Natomiast mamy na nim bardzo podobne warunki dla wszystkich graczy – mówił Leszek Borowiec, członek zarządu ds. finansowych PKP CARGO S.A. – Dzisiaj gracze, którzy zajmują coraz większą pozycję na polskim rynku przewozów kolejowych, pochodzą z zagranicy. Bariera wejścia na polski rynek jest taka jak na każdy inny i tak to postrzegamy. I dzisiaj spółka PKP CARGO, jako gracz rynkowy, musi po prostu sprostać wymaganiom rynku – podkreślił Leszek Borowiec.

A gdzie swoich przewag na rynku przewozów pasażerskich chce szukać PKP Intercity? – Wyzwań, które nas motywują do tego, żeby sprawnie prowadzić biznes, jest bardzo dużo – podkreślił Artur Resmer, członek zarządu PKP Intercity S.A. – Taki podstawowy element to liczba przewiezionych pasażerów. W roku 2019 było to blisko 49 mln wobec np. roku 2015, gdzie było to ponad 31 mln. Widać, że pasażerowie do nas wrócili – dodał.

– Kolejnym elementem jest to, że przypatrujemy się temu, czego pasażer potrzebuje. I to nie tylko z punktu widzenia tego, co my mu możemy dać, ale też z punktu widzenia tego, że działamy obok innych graczy i obserwujemy ich działania. Musimy dać taką ofertę, która jest pewnym standardem w Europie. Dlatego m.in. pracujemy nad udogodnieniami w systemie sprzedaży – ujawnił Artur Resmer.

Z kolei o aspektach prawnych związanych ze zmianami mówił dr Tomasz Zielenkiewicz, prawnik z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Stwierdził on, że nie widzi żadnych zagrożeń, jeśli chodzi o implementację rozwiązań IV Pakietu Kolejowego.

– Przygotowujemy się do nich i je wdrażamy. Na niektóre mamy jeszcze czas – powiedział Tomasz Zielenkiewicz. – Bo to, co tak naprawdę jest osią Pakietu w sekcji rynkowej, to jest zasada przetargowego powierzania przewozów użyteczności publicznej. I to jest kwestia, która oczywiście wymaga czasu, zbudowania rynku i umożliwienia tego, by konkurencja miała miejsce – podkreślił.

- Materiał powstał we współpracy z Grupą PKP

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA