fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Rośnie liczba ofiar powodzi w Europie. Tylko w Niemczech 93

PAP/EPA
Najpoważniejsza od lat powódź doprowadziła do śmierci co najmniej 93 osób w zachodnich Niemczech. Służby ratownicze nadal poszukują setek zaginionych.

Władze landu Nadrenia-Palatynat poinformowały w piątek, że co najmniej 50 osób zginęło w niszczycielskich powodziach. W Nadrenii Północnej-Westfalii liczba ofiar wzrosła do około 30.

- Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła z 28 do 50 -powiedział AFP w piątek rano rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych Nadrenii-Palatynatu, Timo Haungs.

Co najmniej 28 osób zginęło w regionie Ahrweiler w Nadrenii-Palatynacie, w tym dziewięciu mieszkańców, którzy mieszkali w ośrodku społecznym dla osób z upośledzeniem umysłowym.

Władze obawiają się, że liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ trwają poszukiwania setki zaginionych. Tylko w okręgu Ahrweiler nie odnaleziono około 1300 osób, chociaż lokalne władze uważają, że tak wysoka liczba jest prawdopodobnie spowodowana uszkodzeniem sieci telefonicznej.

- Obawiam się, że dopiero w najbliższych dniach poznamy pełne rozmiary katastrofy - powiedziała kanclerz Angela Merkel w Waszyngtonie, gdzie spotkała się z prezydentem Joe Bidenem.

- Wyrazu współczucia kieruję do wszystkich, którzy stracili bliskich lub martwią się o los zaginionych - mówiła Merkel. Zapowiedziała, że rząd nie zostawi dotkniętych katastrofą "samych z ich cierpieniem", dodając, że robi "wszystko, co w jego mocy, by im pomóc".

W sąsiedniej Belgii zginęło co najmniej dziewięć osób. Za zaginione uważa się cztery osoby. Mieszkańcy kurortu Spa, których domy od środy są pod wodą, zostali umieszczeni w namiotach.

Prezydent regionu Walonii Elio Di Rupo ostrzegał, że władze z niepokojem obserwują stan rzeki Mozy, który stanowi zagrożenie dla 20-tysięcznego Liege.

Powodzie dotknęły również Luksemburg i Holandię. Władze miasta Maastricht podjęły decyzję o ewakuacji tysięcy mieszkańców.

Władze ostrzegają, że w najbliższych dniach należy spodziewać się dalszych opadów deszczu w zachodniej części Niemiec. Już teraz poziom wody w Renie i jego dopływach niebezpiecznie wzrasta.

Około 1000 żołnierzy zostało wysłanych do pomocy w akcjach ratunkowych i usuwaniu gruzów w dotkniętych katastrofą miastach i wsiach.

Niemcy "muszą przygotować się dużo lepiej" na przyszłość - powiedział minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer, dodając, że "ta ekstremalna pogoda jest konsekwencją zmian klimatycznych".

Źródło: AFP/DPA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA