fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kataryna: Wiedza do korumpowania, szantażowania i zastraszania

AFP
„Stosownie do założeń o konieczności zachowania bezstronności i neutralności politycznej sędziów, a także biorąc pod uwagę ciążący na tej grupie zawodowej zakaz podejmowania tego rodzaju aktywności, która mogłaby osłabiać zaufanie co do ich bezstronności lub przynieść ujmę godności sprawowanego urzędu, projekt wprowadza obowiązek złożenia przez sędziego oświadczenia o określonych rodzajach aktywności publicznej".

Tak autorzy ustawy, nie bez powodu okrzykniętej kagańcową, uzasadniają projekt zmuszający sędziów do ujawnienia danych stowarzyszeń, do których należą, oraz wszystkich pseudonimów, pod którymi udzielają się w internecie.




Widocznie liczą, że uda się w ten sposób spacyfikować skupionych wokół Stowarzyszenia Iustitia sędziów regularnie pozwalających sobie na Twitterze na krytykę kolejnych pomysłów na reformę sądownictwa.

Niestety, ogarnięci rewolucyjnym wzmożeniem „reformatorzy" zapominają, że internet i organizacje pozarządowe to tylko w niewielkim stopniu polityka, brakuje im też wyobraźni, żeby zrozumieć możliwe skutki proponowanych rozwiązań de facto odzierających sędziego z prawa do prywatności, bo zgodnie z proponowaną ustawą jego członkostwo w organizacjach oraz używane w internecie pseudonimy – nawet te, których używa, żeby anonimowo pozwierzać się w internecie z prywatnych spraw – mają być publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej do wglądu d...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA