Dziennik „El Mundo" mówi o końcu eksperymentu „Sanchezstein", nowego wcielenia Frankensteina. W piątek premier Pedro Sanchez przyznał, że rząd utworzony przez socjalistyczną PSOE, którą w Kortezach wspierały lewacka i antykapitalistyczna Podemos oraz ugrupowania katalońskich nacjonalistów, nie może dłużej funkcjonować.
Poszło o konflikt w secesjonistami z Barcelony. Sanchez, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, konserwatywnego premiera Mariano Rajoya, próbował wypracować z Katalończykami kompromis, zmieniając konstytucję i przekształcając królestwo w federację. Ale szef katalońskiego rządu regionalnego Quim Torra oświadczył, że nie będzie wspierał rządu w Madrycie, jeśli prowincja nie uzyska prawa do zdecydowania, czy chce być niezależna.