fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Rząd obiecał obniżki czynszów w galeriach i zamilkł

Bloomberg
Premier 1 kwietnia zapowiedział znaczne zniżki na czynsz od sklepów za okres lockdownu. Wciąż brak jednak szczegółów.

Premier zapowiedział na czas lockdownu 80 proc. obniżki czynszów za okres zakazów działalności obiektów większych niż 2 tys. mkw. Dodatkowo przez trzy miesiące po jego zdjęciu czynsze mają być niższe o 50 proc. – Wynajmujący będą mieli prawo ustalenia wyższej wartości czynszu w przypadku wykazania, że skala obniżki jest niewspółmierna do rzeczywistych szkód najemcy. Nowa regulacja prawna ma również zawierać element kontroli sądowej – podaje Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Nie odpowiada na pytanie, kiedy ją opublikuje.

Czytaj także: Jest gorzej niż rok temu

W branży zawrzało, konflikt wokół czynszów trwa od roku. Wygląda na to, że skończy się na zapowiedziach obniżek.

– Prawo nie działa wstecz, nowa propozycja, nawet jeśli zostanie uchwalona, może dotyczyć kolejnych ograniczeń. Obecne mają być znoszone od początku maja – mówi jeden z ekspertów.

Choć firmy teoretycznie mogą domagać się obniżek czy nawet zniesienia czynszu w oparciu o kodeks cywilny, były z propozycji premiera zadowolone. – Żeby skorzystać z art. 495 kodeksu cywilnego, firma musi wejść na drogę sądową. Małych i średnich podmiotów nie stać na to. Z kolei art. 15ze (ustawy covidowej – red.) to kolejny etap. To opcja dla firm, nieskorzystanie z niej powoduje od razu wymagalność świadczeń – mówi Tomasz Ciąpała, prezes Lancerto. – Obserwujemy drastyczne spadki liczby klientów, nawet przy otwarciach w wielu obiektach jest ich kilkadziesiąt procent mniej niż przed rokiem. Centra nie mogą oczekiwać takich samych stawek czynszu jak rok wcześniej – dodaje.

– 80 proc. bonifikaty to ukłon w stronę najemców, którzy nie mają przychodów, a galerie też coś zyskują. W ciągu roku z lockdownami mieliśmy spadek przychodów o 45 proc., a wyłączając ten okres – 30 proc. To i tak dobry wynik – mówi Marcin Ochnik, prezes Ochnik. – Ta propozycja to zabezpieczenie małych firm, duże mają e-sklepy, coś rekompensują w sprzedaży. Wiele jednak nie ma sprzedaży internetowej, ich sytuacja jest tragiczna. Upadłości nie ogłaszają, bo były tarcze, ale większość firm operuje na stratach – dodaje.

Firmy podkreślają, że ruch w centrach handlowych jest niższy o 30 proc., w dużych miastach 50–60 proc. Galerie są przeciwne. – Jeśli nowe rozwiązanie zostanie wprowadzone, obciąży budżety wynajmujących szacunkowo pięciokrotnie mocniej niż abolicja czynszowa: obniżki czynszów o 50 proc. przez trzy miesiące po lockdownie kosztowałyby wynajmujących ok. 1,15 mld zł, a koszt każdego jednego tygodnia lockdownu pochłonie ok. 140 mln zł – mówi Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych. – Nie kwestionujemy potrzeby wsparcia najemców. Od miesięcy przedkładamy apele do rządu podkreślające konieczność pomocy dla nich poprzez dopłaty do kosztów stałych, w tym czynszów, tak jak to się dzieje w innych krajach – dodaje.

Rząd jednak wybrał opcję pozornego wsparcia firm handlowych. – W efekcie niektóre umowy są przedłużone o niemal trzy lata na warunkach i czynszach sprzed pandemii. To zaciskanie sobie pętli na szyi, uścisk jest coraz bardziej odczuwalny, im więcej lockdownów – mówi jeden z najemców sklepów. – Trzeba pamiętać, że pandemia wiele zmieniła i nikt nie ma złudzeń co do możliwości uzyskania podobnych jak przed pandemią wyników sprzedażowych, które mogłyby pokryć koszty czynszów. Sprzedaż stacjonarna długo nie wróci do poziomu sprzed pandemii – dodaje nasz rozmówca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA