fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Czy bałtyckie tygrysy najszybciej pokonają recesję wirusa?

Jedna z kawiarni w centrum Wilna
AFP
Litwa, Łotwa i Estonia mocno odczują skutki pandemii. Najwięcej straci Litwa, ale też najszybciej te straty odrobi, uważa Bruksela. Wilno jest jeszcze większym optymistą.

Według Komisji Europejskiej PKB Litwy w tym roku zmniejszy się o 7,9 proc., Łotwy o 7 proc., Estonii o 6,9 proc. W przyszłym roku Litwa niemal nadrobi straty i gospodarka zyska 7,4 proc. W wypadku Łotwy będzie to przyrost o 6,4 proc. A Estonii - o 5,9 procent.

Konsumpcja na Litwie spadnie w tym roku o 9,9 proc. Nakłady inwestycyjne (inwestycje) zmniejszą się o 5 proc., a konsumpcja sektora publicznego wzrośnie o 1 proc. Eksport i import Litwy w tym roku ma się zmniejszyć odpowiednio o 12,5 proc. i 12 proc.

Według KE, ze względu na zmniejszenie popytu i niższe ceny energii elektrycznej, średnioroczna inflacja wyniesie 0,8 proc. W 2021 r będzie to 1,5 proc. Bezrobocia sięgnie niemal 10 proc. KE przewiduje, że dzięki realizacji planu promocji gospodarki i automatycznych stabilizatorów deficyt sektora elektroenergetycznego na Litwie w tym roku wyniesie 6,9 proc. PKB.

Wzrośnie też dług publiczny, co na związek z tegorocznymi wydatkami na wsparcie gospodarki w czasie pandemii. Wciąż jednak poziom zadłużenia Litwy pozostanie bezpieczny i nie przekroczy 50 proc. PKB.

Litewskie władze są większymi optymistami. Minister finansów Wilius Szapoka twierdzi wręcz, że litewska gospodarka szybciej odrodzi się po kryzysie, aniżeli gospodarki innych państw Unii. - Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że nasz biznes jest bardziej przedsiębiorczy niż ten w krajach starej Unii (państwa zachodnie-red), to pomimo faktu, że recesja będzie w przybliżeniu podobna, odrodzenie gospodarki Litwy będzie szybsze i większe - powiedział minister cytowany przez agencję BNS.

Jego zdaniem kryzys pokazał, że litewscy przedsiębiorcy „szybko przystosowali się do sytuacji". - Większość rodzajów biznesu wyjdzie z pandemii wzmocnionych, gdyż znajdzie nowe rynku i stworzy nowe produkty - dodała Szapoka.

Litewscy eksperci są mniejszymi optymistami aniżeli władze. Nerijus Maciulis główny ekonomista banku Swedbank na Litwie zwraca uwagę na 11,3 procentową obecnie stopę bezrobocia i sytuację w eksporcie.

- Największą niewiadomą pozostaje nie to jak będzie się zmieniał popyt wewnętrzny, ale jakie będą perspektywy eksportu. A te w najbliższym czasie są dość smutne - podkreśla ekonomista.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA