fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

UE otwarta na wszystkie opcje finansowania walki z koronawirusem

Bloomberg
Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis powiedział włoskiej prasie, że jest otwarty na wszystkie opcje walki z kryzysem wywołanym przez koronawirusa.

Unia Europejska wydaje się zmieniać podejście do pomysłów na finansowanie kryzysu, po tym jak w zeszłym tygodniu Niemcy i Holandia sprzeciwiły się pomysłowi Francji, Włoch, Hiszpanii i sześciu innych krajów, by wyemitować wspólny obligacje strefy euro.

- Jesteśmy otwarci na wszystkie opcje, potrzebna jest nam ambitna, skoordynowana i skuteczna reakcja na kryzys - mówił Valdis Dombrovskis w cytowanym przez Reuters wywiadzie udzielonym dziennikowi „La Repubblica".

Według wiceprzewodniczącego KE logicznym krokiem mogłoby być wykorzystanie funduszu ratunkowego Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM) jako kolejnej linii obrony. Jednak potrzebny jest „pragmatyczny kompromis", by go uruchomić. Dombrovskis podkreślał, że chodzi o względny prawne, a nie o klasyczną „warunkowość makroekonomiczną".

Unia próbuje uspokoić Włochy, w których doszło do powszechnego zaniepokojenia początkowym brakiem wyraźnej reakcji na pandemię, która zebrała we Włoszech krwawe żniwo. Początkowy brak pomocy medycznej, a następnie odmowa poparcia emisji wspólnych obligacji nie spotkała się we Włoszech ze zrozumieniem. Jednak Unia już zmienia podejście – w czwartek szefowa KE Ursula van der Leyen przeprosiła Włochy i obiecała większą pomoc.

Premier Włoch Giuseppe Conte z uznaniem odniósł się do przeprosin von der Leyen, ale uważa, że czas na pokazanie „więcej ambicji, więcej jedności i więcej odwagi", gdyż proponowane instrumenty pomocowe wydają się „nieadekwatne" w stosunku do celów, które przyjdzie realizować odbudowując gospodarkę po „doniosłym szoku".

Własną propozycję na przywracanie gospodarki ma minister finansów Francji Bruno Le Maire, który włoskiemu dziennikowi „Il Messaggero" mówił o tym, że warto byłoby powołać tymczasowy fundusz poza funduszem ratunkowym (i nie związanym jego warunkami), który pomógłby w odbudowie. Zdaniem Le Maire'a fundusz mógłby trwać od pięciu do dziesięciu lat, a źródłem finasowania mogłyby być dobrowolne składki państw członkowskich lub specjalne środki fiskalne. Fundusz mógłby być zarządzany przez Komisję i emitować obligacje ze wspólnymi gwarancjami dla wszystkich państw członkowskich. Propozycja francuskiego ministra ma być omówiona we wtorek podczas spotkania ministrów finansów krajów członkowskich.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA