fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Potomstwo Wilka z Wall Street zapoluje w Państwie Środka

Szybko rosnący w Chinach rynek pozagiełdowy (OTC) powinien być ostrzeżeniem, przypomnieć inwestorom postać Jordana Belforta, byłego maklera, bohatera filmiu Martina Scorsese. „Wilk z Wall Street".
China Securities Regulatory Commission, nadzorca chińskiego rynku papierów wartościowych, zaleca brokerom by dostęp do National Equities Exchange and Quotations (NEEQ). platformy pozagiełdowej istniejącej zaledwie od 2012 roku, ograniczyli do inwestorów kwalifikowanych. Jest na niej notowanych już około 5 tys. firm o łącznej kapitalizacji wynoszącej 385 miliardów dolarów na koniec 2015 roku . Firma doradcza Zero2IPO przewiduje, że te liczby podwoją się.
Jednak właśnie owi kwalifikowani inwestorzy są główną siłą napędową pekińskiej platformy NEEQ. Skomplikowane procedury dotyczące pierwszych ofert publicznych w Chinach ograniczają liczbę spółek mogących sprzedać swoje akcje na tradycyjnych platformach, dlatego niektórzy gracze uciekają z pieniędzmi na rynek pozagiełdowy. Obecnie o dopuszczenie do notowań na giełdach w Szanghaju i Shenzhen czeka 700 firm. Władze promowały rozwój mniejszych rynków pozagiełdowych w nadziei, że pozwoli to tworzącym najwięcej miejsc pracy małym i średnim firmom na łatwiejsze pozyskanie funduszy na rozwój. Poza NEEQ funkcjonują jeszcze regionalne platformy OTC , gdzie tylko miejscowe firmy mogą sprzedawać akcje.
Rynki OTC tym się różnią od tradycyjnych giełd, że według własnych kryteriów mogą dobierać uczestników, nie są dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Działają tak jak amerykański OTC Market Group, poprzednio nazwany Pink Sheets. NEEQ i inne chińskie OTC notorycznie cierpią na brak płynności, co sprawia , iż są podatne na manipulacje polegające m .in. na pompowaniu kursów i szybkim wychodzeniu z tych inwestycji przez graczy pokroju Jordana Belforta polującego w swoim czasie na spółki groszowe. Chińska komisja nadzoru finansowego stara się zademonstrować, że nie będzie tolerowała oszustw, ale jej działania jeszcze nie są tak stanowcze jak to ma miejsce w Stanach Zjednoczonych chociaż miała powody aby pokazać lwi pazur, kiedy notowania niektórych spółek cechowały się wyjątkową zmiennością. Amerykańska Securities and Exchange Commission (Komisja Papierów Wartościowych i Giełd) w minionym roku podjęła ponad 800 interwencji i nałożyła kary w wysokości 4,2 miliarda dolarów. Wprawdzie nie są dostępne dane pokazujące jaki był w tym udział spółek groszowych SEC stwierdziła, że najbardziej wrażliwe na manipulacje są właśnie papiery , którymi handluje się rzadko przy niewielkim obrocie. Z kolei China Securities Regulatory Commission w minionym roku wszczęła 345 dochodzeń, 68 proc. więcej niż w 2014 i nałożyła kary w łącznej wysokości 5,4 miliarda juanów (835 milionów dolarów ). To ponad 1,5 raza więcej niż dziesięć lat wcześniej. W. Z. Bloomberg.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA