fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

W TFI rośnie oferta funduszy złota

Shutterstock
Dość skromna część krajowego rynku funduszy powiększa się już po raz trzeci w tym roku. Tym razem nowy fundusz złota pojawił się w ofercie TFI Allianz Polska. Przy wyborze warto jednak zwracać uwagę na koszty.

TFI Allianz Polska dokonało właśnie kilku istotnych zmian w palecie funduszy, głównie dłużnych.

Jedna z nich polega jednak na przekształceniu Allianz Surowców i Energii (11,4 mln zł aktywów na koniec września) w Allianz Akcji Rynku Złota, zarządzany przez Grzegorza Prażmo. Przypomnijmy, że wcześniej w tym roku pojawiły się już dwa nowe fundusze złota: jeden w ofercie Generali Investments TFI, a drugi uruchomiony przez Esaliens TFI. Allianz Akcji Rynku Złota przed przekształceniem inwestował w tytuły uczestnictwa innych, zagranicznych funduszy surowców. Teraz będzie funduszem zarządzanym bardziej aktywnie – w portfelu znajdą się akcje spółek, które poszukują, wydobywają, przetwarzają bądź handlują metalami szlachetnymi (złoto, a także srebro, pallad, platyna). Może też inwestować w inne fundusze polskie lub zagraniczne szukające zysków na rynku metali szlachetnych. Nowy fundusz TFI Allianz nie ma benchmarku, natomiast opłata za zarządzanie wyniesie 3 proc. Przypomnijmy, że jest to dziś maksymalny poziom takiej opłaty. Z czasem ma się on jednak – zgodnie z rozporządzeniem – zmniejszyć do 2 proc. (najpóźniej od początku 2022 r.).

Krajowe fundusze surowców, w tym złota, mają bardzo różną charakterystykę. Dla przykładu, powstały w połowie stycznia Generali Złota (opłata za zarządzanie również sięgająca 3 proc. aktywów rocznie) składał się w połowie roku w 71 proc. z innych funduszy. Na czele pod względem udziału w portfelu znajdował się VanEck Vectors Gold Miners ETF, a więc popularny fundusz pasywny złota. Warto zauważyć, że nabywając taki produkt bezpośrednio, koszty dla uczestnika wynoszą jedynie 0,52 proc. rocznie (bez prowizji za zakup).

O ile Generali Złota składa się z wielu instrumentów, o tyle Esaliens Gold jest przykładem funduszu funduszy – ponad 90 proc. aktywów, sięgających blisko 27 mln zł, to jednostki Franklin Gold and Precious Metals Fund. W tym przypadku opłata za zarządzanie wynosi 1 proc., natomiast całkowite koszty ograniczają się do 1,82 proc. Esaliens Gold pobiera nieco więcej, bo 2,5 proc., za zarządzanie. Łączne koszty będą jednak wyższe – w ubiegłym roku, czyli przed zmianą strategii z Esaliens Globalnych Zasobów, wyniosły one 4,03 proc.

Fundusze złota oferują także PKO TFI, Investors TFI, Quercus TFI i Superfund TFI. Investor Gold Otwarty działa od końca 2008 r. i dotąd zgromadził blisko 0,6 mld zł aktywów. Ponad 80 proc. portfela, zgodnie ze stanem z połowy roku, stanowiły jednostki funduszy pasywnych na złoto. Opłata stała sięga jednak 3 proc., a koszty łączne rosną do 3,89 proc. Ten sam wskaźnik w Quercus Gold, który stara się zyskiwać na wycenie m.in. poprzez kontrakty terminowe na złoto, wynosi 3,61 proc. Opłata za zarządzanie w PKO Akcji Rynku Złota sięga 2,1 proc., natomiast łączne koszty w zeszłym roku – 2,15 proc. Jego portfel składa się z około 20 pozycji akcji spółek z rynku metali szlachetnych.

Ten rok, podobnie jak poprzedni, sprzyja inwestycjom w złoto i fundusze metali szlachetnych. Średnia stopa zwrotu od stycznia to 23 proc., a za ubiegłe trzy lata zbliża się do 60 proc. W 2018 r. fundusze złota przyniosły jednak średnio 11,6 proc. straty.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA