Reklama

Finanse państw UE wymagają reform

UE zastanawia się, jak zreformować system zarządzania gospodarczego. Obecne pokryzysowe reguły są zbyt skomplikowane i nie w pełni przestrzegane.

Publikacja: 05.02.2020 21:00

Finanse państw UE wymagają reform

Foto: Bloomberg

Komisja Europejska ogłosiła w środę, że do końca roku czeka na pomysły, jak zmienić reguły dyscyplinujące kraje członkowskie i zachęcające je do prowadzenia antycyklicznej polityki. To oficjalne przyznanie, że obecnie obowiązujące ramy nie są doskonałe.

Czytaj także: Przykre konsekwencje przekroczenia unijnego limitu deficytu

– Mamy za sobą siedem lat nieprzerwanego wzrostu, kolejne lata też będą dobre, nastąpiła większa gospodarcza konwergencja – chwalił się Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący KE ds. gospodarki służącej ludziom. Żadne z państw członkowskich nie jest obecnie objęte częścią naprawczą paktu stabilności i wzrostu, czyli tzw. procedurą nadmiernego deficytu.

W 2011 roku było ich aż 24. Jednak Komisja podkreśla, że tempo reform osłabło. Brak widma kryzysu nie motywuje rządów do bolesnych reform i oszczędności.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Wspólna waluta w połowie zreformowana

Podstawowe zasady dyscyplinujące finanse publiczne państw członkowskich to wprowadzone w 1992 roku limity 3 proc. produktu krajowego brutto dla deficytu sektora finansów publicznych i 60 proc. PKB dla długu publicznego. W 1997 roku uzgodniono pakt stabilności i wzrostu, który stał się podstawą działania strefy euro. Podstawowe zmiany w architekturze gospodarczej wprowadzono po kryzysie finansowym z 2008 roku, gdy okazało, że przestrzeganie zasad PSW nie chroni przed załamaniem gospodarczym. To wtedy uchwalono kolejne pakiety regulacji, tzw. dwupak i sześciopak. – Wyciągnęliśmy wnioski z kryzysu, takie jak: konieczność oszczędzania w dobrych czasach, znaczenie długu publicznego, a nie tylko deficytu, wreszcie rola nierównowag makroekonomicznych – mówił Dombrovskis.

Jednak to tylko zalecenia, do których państwa członkowskie nie w pełni się stosują, bo – jak mówi ten sam Dombrovskis – problemem jest ciągle wysoki dług publiczny w wielu państwach UE; fakt, że polityka fiskalna nie łagodzi cykliczności; wreszcie istnienie nierównowag makroekonomicznych. Nie zmieniono struktury finansów publicznych, tak aby stała się bardziej przyjazna dla wzrostu: państwa członkowskie nadal wolą zwiększać wydatki bieżące, niż chronić inwestycje. – Może nasze zasady stały się zbyt skomplikowane i trudne do wytłumaczenia – przyznaje wiceprzewodniczący KE. To utrudnia komunikację i obniża odpowiedzialność polityczną za ich wdrażanie.

Finanse
Miliardy na stole. Czy banki zaczęły finansować wielkie ambicje firm?
Finanse
Wynik PPK za 2025 r. wyraźnie powyżej prognozy. Pomogła giełda
Finanse
Trump Media nagrodzi akcjonariuszy cyfrowymi tokenami
Finanse
Euro w Polsce w ciągu dziesięciu lat? Polacy są przeciwni
Materiał Partnera
76 proc. firm zrealizowało cele rozwojowe w 2025 r. – teraz czas na ochronę płynności finansowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama