fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Filmy z muzyką tworzoną na żywo

„Znajdę cię” – historia przedwojennych kochanków z Łodzi marzących o koncercie w Carnegie Hall otworzy łódzki festiwal
materiały prasowe
Transatlantyk Jana A.P. Kaczmarka rusza w Łodzi 12 lipca. Zaprasza na 200 tytułów, kino kulinarne i łóżkowe.

Przewodnie hasło tegorocznego festiwalu, którego twórcą i dyrektorem jest znakomity kompozytor i laureat Oscara Jan A.P. Kaczmarek, brzmi „Lądowanie na Księżycu i inne zawieszone sny". W 50. rocznicę misji Apollo 11 organizatorzy chcą sprowokować dyskusję o wielkich projektach cywilizacyjnych współczesnego świata, ale też o intymnych pragnieniach i prywatnych próbach szukania innych światów.

Łódzka historia

Tegoroczną imprezę otworzy w piątek projekcja filmu „Znajdę cię" Marthy Coolidge. Ten wybór nie jest przypadkowy. Nowy obraz 72-letniej artystki, laureatki Spirit Award, związany jest właśnie z Łodzią. To tutaj kręcona była znaczna część zdjęć. Akcja filmu zaczyna się w Polsce, w latach 30. XX w. Młodzi bohaterowie – śpiewak Robert Puławski i skrzypaczka Rachela Rubin – są w sobie zakochani, marzą, że kiedyś wystąpią razem w Carnegie Hall.

Ale przychodzi rok 1939, a dziewczyna jest Żydówką. Historia ich rozdziela. Robert obiecuje ukochanej kobiecie, że ją odnajdzie. I po wojnie będzie jej szukał. Muzykę do „Znajdę cię" napisał Jan A.P. Kaczmarek, a w rolach epizodycznych występuje wielu polskich aktorów, m.in. Małgorzata Kożuchowska, Maciej Zakościelny, Ewa Błaszczyk, Lech Mackiewicz.

Motyw szukania najbliższej osoby pojawia się również w drugim filmie otwarcia Transatlantyku. W nagrodzonym w tym roku w Cannes „Niewidocznym życiu sióstr Gusmao" Brazylijczyk Karim Ainouz opowiedział o dwóch siostrach z Rio de Janeiro, które zostały rozdzielone w latach 50. i podejmują wysiłki, by się odnaleźć. Ostatnim filmem inauguracji będą animowane „Jaskółki nad Kabulem" Zabou Breitmana i Eléi Gobbé-Mévellec – opowieść o mieszkańcach Kabulu próbujących nie stracić nadziei w zrujnowanym i okaleczonym świecie.

– Staramy się tworzyć program ambitny, różnorodny, a jednocześnie przyciągający publiczność – mówi Joanna Łapińska, dyrektorka programowa. – Opieramy festiwal na kilku mocnych filarach – zaczynając od prezentacji najświeższych tytułów, a kończąc na klasyce kina. Uczestnikom festiwalu zawsze radzę, żeby spróbowali wszystkiego: zbudowali własny program tak, by znalazły się w nim filmy z różnych sekcji.

Złota Arka

Od pierwszej edycji ważna jest na festiwalu muzyka. W tym roku również tradycyjnie odbędą się dwa konkursy muzyczne. Szczególnie ciekawa jest rywalizacji w „Instant Composition Contest", gdzie uczestnicy improwizują, tworząc muzykę do krótkich filmów.

W konkursie Nowe Kino widzowie będą mogli obejrzeć filmy z całego świata, m.in. te nagradzane na festiwalach w Cannes, Wenecji, Berlinie. I to oni wybiorą laureata Transatlantyk Distribution Award, wspomagającą dystrybucję filmu w polskich kinach.

– Dla mnie bardzo ważny jest również konkurs krótkich metraży – mówi Łapińska. – Oznacza on obecność na festiwalu młodego polskiego kina. Twórcy lubią do nas przyjeżdżać, po seansach odbywają się arcyciekawe spotkania i ożywione dyskusje.

W tej sekcji widzowie będą mogli obejrzeć aż 28 pozycji: sześć animacji, pięć dokumentów i 17 fabuł. Zwycięzca otrzyma Złotą Arkę.

Organizatorzy Transatlantyku nie zapominają o klasyce. Motywem przewodnim tej części programu są w tym roku „Inne światy." W sekcji „Historia kina" można oglądać kanon klasyki filmowej.

– To perły, które tematycznie krążą wokół poszukiwania lepszych światów, także tych prywatnych, w które uciekają bohaterowie. Wokół prób zmiany rzeczywistości oraz pytania, co dzisiaj miałby znaczyć ów „nowy wspaniały świat" – mówi Joanna Łapińska.

Wśród 13 tytułów zrealizowanych od lat 60. aż do początku bieżącej dekady znalazły się m.in. filmy Krzysztofa Zanussiego, Edwarda Yanga, Martina Scorsese.

W czasie festiwalu odbędą się cztery retrospektywy. Jedna z nich poświęcona jest Wojciechowi Marczewskiemu, wybitnemu polskiemu twórcy, który prowadzi dziś Szkołę Wajdy, a za kamerą nie stanął, niestety, od blisko 20 lat. Starsi widzowie przypomną sobie „Zmory", „Dreszcze", „Ucieczkę z kina «Wolność»", „Weisera", a także dwa filmy telewizyjne: „Klucznika" oraz „Czas zdrady".

Aleja Gwiazd

Młodsi będą mieli szansę odkryć dla siebie te tytuły, które w ogóle się nie zestarzały i są metaforą zniewolenia, ale też dążenia do wolności i bycia sobą.

13 lipca w łódzkiej Alei Gwiazd przy Piotrkowskiej 70 odsłonięta zostanie gwiazda Wojciecha Marczewskiego. Będzie też na festiwalu retrospektywa twórczości Aleksieja Germana, dokumenty Asifa Kapadii – filmy poświęcone Siennie, Amy Winehouse i ostatni – „Diego", czyli portret legendarnego piłkarza Diego Maradony.

Nie można przegapić przeglądu filmów Arturo Ripsteina, tegorocznego laureata dorocznej nagrody FIPRESCI dla wybitnego reżysera, od trzech lat wręczanej właśnie w na Transatlantyku. 75-letni artysta, który uchodzi za wielkiego mistrza kina meksykańskiego, w Europie jest niemal nieznany. Łódzki przegląd jego dzieł dla wielu widzów stanie się zapewne wydarzeniem. W Łodzi będzie można też uczestniczyć w masterclass tego artysty.

Kino łóżkowe

Jak co roku organizatorzy zapraszają udział w sekcjach kina kulinarnego, przeniesionego do Łodzi z festiwalu berlińskiego, oraz kina łóżkowego Vox. Ten autorski projekt Transatlantyku wpływowy serwis BuzzFeed uznał za jedno z dziesięciu najwspanialszych plenerowych kin świata.

Transatlantyk potrwa do 19 lipca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA