fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Gdy „Międzynarodówka” nie jest dla kobiet wspomnieniem złych czasów

fot. mat.pras.
Pięciodniowe świętowanie tegorocznego Dnia Kobiet proponuje Ninateka i Festiwal HER Docs. Początek 4 marca.

Z tej okazji obejrzeć będzie można osiem filmów dokumentalnych, których autorkami i bohaterkami są panie. Wszystkie będą wyświetlane w Polsce on line premierowo, choć niektóre były już dostępne w czasie ubiegłorocznej, pierwszej edycji festiwalu HER Docs - międzynarodowej imprezy prezentującej twórczość filmową kobiet.

Dokumenty pokazują problemy współczesnych kobiet mierzących się z coraz trudniejszymi wyzwaniami współczesnego świata, odpowiadających na dyskryminację feminizmem.

Zrealizowana przez belgijską reżyserkę Stéfanne Prijot „Historia pewnych majtek, czyli skąd się biorą ubrania” jest już laureatką festiwalowych nagród (m.in. dla najlepszego dokumentu European Cinematography Awards i na Bristol Independent Film Festival). To historia rozwijająca się po nitce do kłębka – na początku są majtki w małym belgijskim butiku, którego właścicielką jest Pascale, matka reżyserki od 30 lat prowadząca ten interes. Chlubi się hasłem: „100 procent belgijskiej jakości ubrań”, a jednak – nie jest to do końca prawda. Autorka docieka, w jaki sposób owe majtki trafiły do sklepu, obserwuje kolejne etapy ich produkcji. Opowieść prowadzi do Uzbekistanu, gdzie na polach bawełny zwanej w tym kraju „białym złotem” pracują kobiety. To ciężkie, źle opłacane zajęcie wykonują przede wszystkim one, bo nie cieszą się w tym kraju równouprawnieniem. Niektóre z nich nie chcą pokazać twarzy w obawie o swoje bezpieczeństwo. W tym patriarchalnym kraju kobiety nie mogą o sobie decydować, a mężczyźni wykorzystują tę sytuację także w życiu rodzinnym. Kolejnymi krajami, do których wiedzie podróż śladami intymnej damskiej garderoby, są Indie oraz Indonezja. Tam sytuacja nie wygląda lepiej niż w Uzbekistanie. Pierwszeństwo w kształceniu mają chłopcy, dla kobiet są niskie zarobki, nawet w czasie ciąży - praca fizyczna ponad siły. Nieustanny kontakt ze szkodliwymi dla zdrowia barwnikami skutkuje ciężkimi chorobami. Widzowie zobaczą stłoczone w fabrykach krawcowe z odległych krajów szyjące dla znanych światowych marek. Ale ich płace nie są w żaden sposób do tego proporcjonalne. Jedna z bohaterek działa jako aktywistka na rzecz pracownic w Indonezji – tam Międzynarodówka, którą śpiewają – nie jest tylko wspomnieniem złych czasów...

Z kolei „Powrót Kate Nash” w reżyserii Amy Goldstein jest portretem Kate Nash, brytyjskiej piosenkarki i autorki piosenek próbującej uniezależnić się od dyktującej warunki machiny przemysłu muzycznego. Ale wolność ma swoją cenę.

Jak kobiety się wzajemnie rozumieją, albo czego brak, by tak mogło być, pokazuje „Siostrzeństwo” Irene Lusztig. Przypadkowe kobiety czytają listy wysłane w latach 70. ubiegłego wieku do redakcji magazynu „Ms.”, uznawanego za pierwszą mainstreamową gazetę feministyczną w USA. Nie zawsze te listy są im bliskie.

W krótkiej, poruszającej animacji „Nie masz dystansu”, jej autorka Karina Paciorkowska wykorzystała fragmenty wypowiedzi osób powszechnie znanych w związku z pełnieniem przez nie funkcji publicznych i zawodowych. Wybrane zostały inwektywy, obraźliwe słowa skierowane pod adresem kobiet.

Pozostałe tytuły dokumentów dostępnych bezpłatnie w dniach 4-8 marca i szczegółowe informacje na stronie ninateka.pl.

Tegoroczna, hybrydowa edycja Festiwalu HER Docs planowana jest we wrześniu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA