Reklama

Paweł Królikowski nie żyje

Nie żyje aktor Paweł Królikowski, zmarł w wieku 58 lat

Aktualizacja: 27.02.2020 15:33 Publikacja: 27.02.2020 12:30

Paweł Królikowski nie żyje

Foto: Fotorzepa/Piotr Nowak

mk

Popularny aktor zmagał się z chorobą neurologiczną. W szpitalu znalazł się przed świętami Bożego Narodzenia. Wcześniej przeszedł operację tętniaka mózgu.

Pod koniec stycznia Królikowski złożył rezygnację z funkcji prezesa Związku Artystów Scen Polskich, którą pełnił od kwietnia 2018 roku. Kilka dni temu wybrano tymczasowe władze związku.

Paweł Królikowski był bardzo popularnym aktorem filmowym, telewizyjnym i teatralnym. Zajmował się także dubbingiem. Występował jako prezenter.

Jego pierwszą rolą ekranową był chuligan w filmie dla dzieci i młodzieży "Dzień kolibra" z roku 1984. Ukończył studia na Wydziale Aktorskim filii krakowskiej PWST we Wrocławiu i związał się z Teatrem Studyjnym'83 im. Juliana Tuwima w Łodzi. Po przeprowadzce do Wrocławia realizował przez trzynaście lat programy dla młodych widzów "Truskawkowe studio". Występował we Wrocławskim Teatrze Współczesnym.

Występował w wielu filmach. Na szklany ekran rolą dziennikarza w serialu "Czwarta władza". Następnie grał w popularnych serialach, m. in. "Na dobre i na złe", "Pitbull", "Fałszerze - powrót Sfory", "Kryminalni", "Odwróceni" oraz "Ranczo", w którym stworzył niezapomnianą postać Kusego.

Reklama
Reklama

Był mężem znanej aktorki Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej, z którą miał pięcioro dzieci: Antoniego (również aktora), Jana, Ksawerego, Julię i Marcelinę. Jego bratem jest aktor Rafał Królikowski.

Film
Berlinale 2026: Złoty Niedźwiedź dla „Yellow Letters”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Film
Berlinale: Złoty Niedźwiedź dla mocnych „Yellow Letters” na festiwalu pokaleczonego świata
Film
Berlinale 2026: Pierwsze nagrody rozdane
Film
Legenda wraca na ekrany. Co wiemy o nowym filmie „Adam”?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama