Film

Zmarła aktorka, którą kazał porwać ojciec Kim Dzong Una

AFP
Choi Eun-hee, słynna aktorka z Korei Południowej, która w latach 70-tych została uprowadzona do Korei Północnej na polecenie ojca obecnego przywódcy Korei, Kim Dzong Ila (syna Kim Ir Sena, ojca Kim Dzong Una), zmarła w wieku 91 lat - informuje BBC.

Korea Północna nigdy nie przyznała się do porwania Choi Eun-hee i jej byłego męża, słynnego reżysera filmowego Shin Sang-oka.

Do porwania doszło w drugiej połowie lat 70-tych. Z aktorką skontaktował się mężczyzna podający się za biznesmena z Hong Kongu, który przedstawił jej propozycję stworzenia firmy producenckiej, która miała pomóc jej w karierze. 

W Hong Kongu kobieta została porwana przez grupę mężczyzn. Porwano również jej byłego już wówczas męża, który pojechał z nią do Hong Kongu.

Po ośmiu dniach aktorka znajdowała się już w luksusowej i pilnie strzeżonej willi w Pjongjangu.

Kim Dzong Il miał zlecić porwanie aktorki ponieważ liczył, iż obecność jej i jej męża na Północy pomoże zwiększyć konkurencyjność północnokoreańskiej branży filmowej na arenie międzynarodowej.

Po ośmiu latach para zyskała zaufanie władz Korei Północnej na tyle, że pozwolono im polecieć do Wiednia i wziąć udział w promocji filmów wyprodukowanych z ich udziałem na Północy.

W Wiedniu Choi Eun-hee i jej mężowi udało się uciec i uzyskać polityczny azyl w ambasadzie USA. Następnie udało im się wrócić na Południe. Mąż Choi zmarł w 2006 roku.

 

Źródło: BBC

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL