fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Brytyjscy rolnicy proponują: Krów tyle samo, więcej wierzb

Adobe Stock
Brytyjski Narodowy Związek Rolników przedstawił plan, z którego wynika, że rolnictwo na Wyspach może stać się zeroemisyjne do 2040 roku bez zmniejszenia produkcji wołowiny oraz bez konieczności zalesiania pól i pastwisk - informuje "The Guardian".

NFU proponuje, by trzy czwarte emitowanych przez rolnictwo gazów cieplarnianych było równoważone przez uprawę roślin wykorzystywanych w bioenergetyce - m.in. miskantu czy wierzb, z których produkuje się biopaliwa i biomasę, które dodatkowo pochłaniałyby dwutlenek węgla. W efekcie rośliny wykorzystywane w bioenergetyce stałyby się drugim, po zbożach, produktem brytyjskiego rolnictwa.

Związek dodaje, że jednocześnie konieczne są prace nad technologiami pozwalającymi na redukcję emisji gazów cieplarnianych przy hodowli bydła i zmniejszenie użycia nawozów.

Brytyjskie rolnictwo jest odpowiedzialne za emisję 10 proc. wszystkich gazów cieplarnianych w Wielkiej Brytanii - 90 proc. gazów emitowanych przez rolnictwo to metan wytwarzany w procesie trawienia przez krowy oraz podtlenek azotu wydzielający się z nawozów.

Wielka Brytania zobowiązała się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do zera do 2050 roku.

Minette Batters, przewodnicząca NFU podkreśla, że uzyskanie zeroemisyjności przez rolnictwo będzie trudne, ale rolnicy muszą przygotować ambitny plan pozwalający na jego realizację. Batters dodała, ze rolnicy rozumieją, iż zmiany klimatyczne są największym wyzwaniem naszych czasów.

Jednocześnie Batters podkreśla, że - wbrew opiniom wielu ekspertów - w Wielkiej Brytanii nie trzeba ograniczać hodowli bydła, by osiągnąć zeroemisyjność. - Możemy to zrobić bez zmian poziomu produkcji - zapewnia. - Wybór diety powinien być indywidualnym wyborem każdej osoby - dodaje. Podkreśla też, że są "inne niż Wielka Brytania miejsca na świecie, które są zainteresowane sprowadzaniem mięsa wysokiej jakości".

Oprócz upraw roślin wykorzystywanych w bioenergetyce brytyjskie rolnictwo może zmniejszyć emisję o jedną czwartą przez bardziej efektywną hodowlę i uprawę roślin. Ponadto badania wykazują, że modyfikacje genetyczne mogą doprowadzić do powstania gatunków krów emitujących mniej metanu.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA