fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Psychologowie: Dzieci zaczynają odczuwać "ekolęki"

stock.adobe.com
Psychologowie ostrzegają rodziców i opiekunów dzieci przed nadmiernym epatowaniem zagrożeniem związanym ze zmianą klimatu przed dziećmi, które coraz częściej muszą być poddawane terapii w związku z "ekolękiem" (ang. eco-anxiety).

Naukowcy z Uniwersytetu w Bath i członkowie Sojuszu Psychologii Klimatu (CPA) twierdzą, że dzieci są często "zasypywane obawami" o przyszłość planety i "klimatyczną zagładę".

Na łamach "The Telegraph" psychologowie ostrzegają, że coraz większa liczba dzieci i młodych dorosłych musi być poddawana terapii z wykorzystaniem leków, której celem jest zmniejszenie stresu i wyczerpania związanego z "ekolękami" i strachem przed wyginięciem gatunku ludzkiego w wyniku zmian klimatycznych.

Jednocześnie członkowie CPA podkreślają, że nie chcą klasyfikować zjawiska "ekolęku" jako choroby psychicznej, ponieważ jest to "racjonalny" lęk, w odróżnieniu od wielu innych stanów lękowych jakich doświadczają ludzie.

Caroline Hickman z Uniwersytetu w Bath tłumaczy, że symptomy "ekolęku" są takie same jak innych stanów lękowych. - Ale powód jest inny. Obawa przed klimatyczną zagładą - przed tym, że wszyscy zginiemy - dodaje.

Hickman radzi rodzicom, by rozmawiali z dziećmi o zmianach klimatu, ale nie przedstawiali ich w kategoriach zagłady gatunku ludzkiego. Dodaje, że dzieci słyszące o rychłej zagładzie ludzkości pytają potem podczas terapii po co mają się uczyć, skoro nadchodzi koniec ludzkości.

- Rodzice muszą znaleźć sposób na rozmawianie o tym, który jest odpowiedni do wieku dziecka i który go nie przerazi - podkreśla Hickman. Radzi, aby "mówić dzieciom, że niektóre gatunki zwierząt wyginą i niektórzy ludzie ucierpią" w wyniku zmian klimatycznych. - Ale nie mówcie, że wszyscy zginiemy, bo to nieprawda - dodaje.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA