fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Czaputowicz: Pochopna opinia Macrona o NATO

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz zasugerował, że różnice interesów z Francją utrudniają ożywienie Trójkąta Weimarskiego. Szef polskiej dyplomacji wygłosił w poniedziałek przemówienie podczas Weimarskiego Forum Transatlantyckiego, które odbyło się w Fundacji Genshagen pod Berlinem.

Fundacja promuje współpracę między Niemcami, Polską a Francją, także w ramach założonego w 1991 roku Trójkąta Weimarskiego. Niemcy są pierwszym celem zagranicznej podróży Czaputowicza po zaprzysiężeniu nowego rządu premiera Mateusza Morawieckiego po październikowych wyborach parlamentarnych w Polsce.

W wystąpieniu Czaputowicz mówił o relacjach polsko-niemieckich, Unii Europejskiej, zaangażowaniu Polski w ONZ. Przekonywał, że stosunki z Niemcami mają „specjalne znaczenie” dla polskiego rządu. – Polska i Niemcy podzielają wspólne wartości, nasze wizje Europy i świata są podobne, a wiele celów w polityce zagranicznej jest zbieżnych – ocenił. Zdaniem Czaputowicza, nowy cykl instytucjonalny w UE, z Komisją Europejską pod kierunkiem Niemki Ursuli von der Leyen może otworzyć też „nowy rozdział" z nowymi możliwościami współpracy Polski i Niemiec. – Polski rząd z odnowionym mandatem jest otwarty na wzmocnioną współpracę z Niemcami – podkreślił.

Nawiązał także do aktualnej dyskusji na temat stanu NATO, wywołanej przez niedawne słowa francuskiego prezydenta Emanuela Macrona, który ocenił w wywiadzie dla „The Economist”, że Sojusz jest w stanie „śmierci mózgowej”.

– Nie możemy absolutnie zgodzić się z opinią, że NATO przeżywa kryzys – oświadczył szef polskiej dyplomacji. Jednak, jak zastrzegł, dla „naszego bezpieczeństwa także dwustronne relacje ze Stanami Zjednoczonymi są dość znaczące”. Wkrótce liczba amerykańskich żołnierzy wzrośnie do 5,5 tysiąca - przypomniał.

Odpowiadając na pytania publiczności polski minister ocenił, że opinia prezydenta Marcona o NATO wydaje się pochopna. Ocenił też, że różnice z Francją dotyczące m.in. roli USA czy polityki wobec Rosji są problemem dla Trójkąta Weimarskiego. To Francja powinna zorganizować kolejne spotkania tej organizacji. – Problemem jest istotny konflikt interesów pomiędzy Francją a Polską, a także w pewnym stopniu z Niemcami – ocenił minister. – Czy możemy zorganizować spotkanie, jeżeli różnimy się w sprawie Rosji, w sprawie roli Stanów Zjednoczonych, w sprawie rozpoczęcia negocjacji z Macedonią Północną i Albanią? Gdy różnimy się co do tego, jak powinna funkcjonować UE, biorąc pod uwagę protekcjonizm, dystrybucję pieniędzy? - pytał.

Dodał, że Polska jest gotowa do dyskusji na inne tematy w ramach Trójkąta Weimarskiego, jak współpraca w Radzie Europy czy w sprawie Syrii.

Czaputowicz podkreślił, że aby zapewnić, by NATO pozostało „żywe i znaczące" konieczny jest uczciwy podział obciążeń. Jak przypomniał, Polska już przeznacza 2 procent swego PKB na obronność, zgodnie ze zobowiązaniami podjętymi w ramach Sojuszu, zaś do 2030 roku zamierza wydawać na ten cel 2,5 procenta PKB.

Według ministra Polska z zadowoleniem przyjmuje zapowiedź zwiększenia przez Niemcy wydatków obronnych, które mają osiągnąć próg 2 procent PKB do 2031 roku. – To namacalne zobowiązanie i inwestycja we wspólne bezpieczeństwo – ocenił. Nieco później, odpowiadając na pytania publiczności, Czaputowicz dodał, że „im silniejsza jest niemiecka armia, tym bezpieczniej się czujemy". – Jesteśmy sojusznikami w NATO i UE – podkreślił. Jego zdaniem także starania o wzmocnienie europejskiej obronności i projekty współpracy strukturalnej krajów UE w tej sferze tworzą możliwość bliskiej współpracy dla Polski i Niemiec.

We wtorek Czaputowicz spotka się w Berlinie z szefem niemieckiej dyplomacji Heiko Maasem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA