Reklama
Rozwiń
Reklama

Rosja znów dzieli Unię Europejską

Niemcy i Francja chcą szczytu UE-Rosja. Polska i państwa bałtyckie protestują.

Aktualizacja: 25.06.2021 10:41 Publikacja: 24.06.2021 19:29

Kanclerz Angela Merkel i premier Mateusz Morawiecki tuż przed rozpoczęciem rozmów w Brukseli

Kanclerz Angela Merkel i premier Mateusz Morawiecki tuż przed rozpoczęciem rozmów w Brukseli

Foto: EPA, OLIVIER MATTHYS

Korespondencja z Brukseli

Siedem lat temu w odpowiedzi na aneksję Krymu i wojnę w Donbasie Unia nałożyła sankcje na Rosję i zamroziła wszelkie kontakty na wysokim szczeblu. Co pół roku jednomyślnie przedłużała je, przyznając, że nie widzi żadnych pozytywnych zmian. Jeszcze 24 maja na szczycie UE w czasie strategicznej debaty na temat Rosji słychać było, że to zagrożenie dla Unii, a jej działania są coraz bardziej agresywne.

Nieoczekiwanie w środę po spotkaniu Angeli Merkel z Emmanuelem Macronem pojawiła się propozycja odmrożenia relacji z Rosją, w tym nawet szczytu UE–Rosja.

Moment nie jest przypadkowy. W czwartek po południu zaczął się dwudniowy szczyt UE i Berlin z Paryżem chcą, by w dokumencie końcowym znalazły się odpowiednie zapisy torujące drogę do nowego otwarcia z Moskwą.

– Co takiego wydarzyło się od ostatniego spotkania? – dziwiła się Kaja Kallas, premier Estonii. Zarówno ona, jak i przywódcy innych państw bałtyckich, a także Polski byli całkowicie zaskoczeni i głęboko zaniepokojeni inicjatywą niemiecko-francuską.

Reklama
Reklama

Nie powinni? – Treść propozycji niemiecko-francuskiej nie jest szokująca – mówi nam nieoficjalnie unijny dyplomata. Jak podkreśla, już na poprzednim szczycie kilka tygodni temu wiadomo było, że Joe Biden zamierza się spotkać w Genewie z Władimirem Putinem. – Wtedy Merkel głośno pytała, dlaczego nikt nie ma problemu z tym spotkaniem. Dlaczego USA mogą rozmawiać z Rosją o UE, a sama UE nie może prowadzić dialogu ze swoim sąsiadem. Wrogiem, ale jednak sąsiadem – relacjonuje nasz rozmówca.

Propozycja Merkel i Macrona ma poparcie większości członków UE. Przez wiele lat kraje te uwzględniały obawy państw Europy Wschodniej, teraz chcą zadbać o własne interesy.

Polska, państwa bałtyckie i Rumunia to najgłośniejsi krytycy tego pomysłu i bez ich zgody szczytu z Putinem nie będzie. Po prowadzonych do późnych godzin nocnych rozmowach kanclerz Niemiec Angela Merkel poinformowała, że nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie zorganizowania szczytu UE-Rosja.

Ale wywołana przez Berlin kontrowersja znów uwidacznia podział w Europie w stosunku do Rosji. Brukselscy weterani wskazują, że Merkel – co nietypowe dla niej – nie konsultowała pomysłu. Propozycja pojawiła się w przeddzień szczytu, zaskoczony był nawet Charles Michel, szef Rady Europejskiej. Prace nad dokumentem końcowym trwały od trzech tygodni, ale dyplomaci Niemiec i Francji nie zgłaszali swoich obiekcji do zapisów dotyczących Rosji.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama