– Miejscowy gauleiter z Pragi zapomniał, jak czescy dziadowie i pradziadowie oddawali życie w walce z nazizmem – powiedział rosyjski minister kultury Władimir Miedinskij o burmistrzu jednej z praskich dzielnic.
Ondrej Kolař wywołał moskiewski gniew, gdyż stracił cierpliwość do pomnika marszałka Iwana Koniewa, stojącego w środku Pragi-6 (zwanej też Bubencem). Mimo iż w 1945 roku dowodził on wojskami, które wyzwoliły czeską stolicę, to co roku oblewany jest farbą przez nieznanych sprawców. – Marszałek się zaczerwienił, to znaczy że nadszedł sierpień – powiedział zrezygnowany po kolejnym akcie wandalizmu w rocznicę inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku.