fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dodatki Specjalne

Firma – aktywny uczestnik walki z pandemią

AdobeStock
Samochody, sprzęt medyczny czy pieniądze – z taką pomocą dla szpitali ruszyły w czasie pandemii polskie firmy. Ale też np. dawały zniżki osobom zaangażowanym w walkę z Covid-19.

Firmy stały się aktywnym uczestnikiem walki z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Wprowadzają rozwiązania mające służyć szerokiemu gronu swoich interesariuszy.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo od lat wspiera społeczności lokalne w regionach, w których prowadzi działalność poszukiwawczo-wydobywczą.

Odpowiedzialny biznes w dobie pandemii.
Dodatek promocyjno-informacyjny

– Pamiętamy o miastach, w których mieszkają nasi pracownicy i ich rodziny, włączamy się w finansowanie lokalnych inicjatyw – mówi Jerzy Kwieciński, prezes PGNiG.

Podkreśla, że dlatego oczywistą decyzją i naturalnym dla spółki krokiem było wsparcie tych społeczności również w czasie pandemii.

– Postanowiliśmy wesprzeć finansowo i w formie sprzętu medycznego szpitale tam, gdzie działalność prowadzą nasze oddziały i spółki z grupy – dodaje prezes Kwieciński.

Podkreśla, że społeczności lokalne, miasta i regiony, w których działalność poszukiwawczo-wydobywczą i operacyjną prowadzą oddziały PGNiG i spółki z grupy PGNiG, traktowane są jako sąsiedzi firmy.

– Tam pracują nasi specjaliści i ich rodziny, tam uczą się ich dzieci. Chcemy, by poczuli, że w tym trudnym czasie jesteśmy blisko nich. W marcu i kwietniu przekazaliśmy pomoc finansową oraz sprzęt lekarski dla szpitali w Warszawie, Sanoku, Ostrowie Wielkopolskim, Zielonej Górze, Łańcucie, Lublinie i Toruniu – wylicza prezes PGNiG.

Grupa przekazała samochody oraz sprzęt medyczny Wojskowemu Instytutowi Medycznemu w Warszawie. Na pomoc szpitalom w zwalczaniu koronawirusa PGNiG przeznaczyło łącznie ponad 6,5 mln zł.

– W dostarczenie i przekazywanie sprzętu medycznego (np. respiratorów) włączyli się pracownicy naszych oddziałów terenowych – dodaje prezes Kwieciński.

Także Santander Bank Polska włączył się we wsparcie służby zdrowia, a tym samym lokalnych społeczności. – Uruchomiliśmy zbiórkę „Podwójna moc pomagania", w której każdą złotówkę wpłaconą przez darczyńców podwajaliśmy i w efekcie przekazaliśmy szpitalom ponad 5 mln zł na zakup niezbędnego sprzętu – wylicza Katarzyna Teter, menedżer społecznej odpowiedzialności biznesu w Santander Bank Polska.

Jan Majewski, prezes zarządu Grupy Lotos, zauważa, że pandemia jest testem odpowiedzialnych firm. – Grupa Lotos, która od lat angażuje się w inicjatywy ważne dla Polaków, zdała ten test celująco. Koncern we współpracy z Ministerstwem Aktywów Państwowych natychmiast włączył się w pomoc w walce z koronawirusem – opowiada prezes Majewski.

W sumie do ponad 50 placówek medycznych trafiło ponad 8 mln zł. Wsparcie skierowano także do służb mundurowych, które mogły m.in. odbierać na stacjach Lotos darmową kawę i hot doga za pół ceny.

Zdradza, że grupa chciała także zachęcić swoich klientów do zaangażowania się w walkę z pandemią, dlatego umożliwiono im przekazywanie punktów zebranych w programie lojalnościowym Navigator na badania związane z leczeniem koronawirusa.

Prezes Majewski zwraca uwagę, że działalność Grupy Lotos ma strategiczne znaczenie dla krajowego bezpieczeństwa w sektorze energii oraz dla polskiej gospodarki, dlatego istotne było również utrzymanie ciągłości produkcji oraz dystrybucji produktów. Już w pierwszych dniach pandemii w spółce powołano sztab kryzysowy, który wprowadził znaczne zmiany w funkcjonowaniu przedsiębiorstwa, m.in. przeorganizował system pracy na terenie zakładu.

– Dzięki tym działaniom rafineria cały czas pracowała niemal na najwyższych obrotach. Wyzwaniem było też dostosowanie stacji paliw do nowych warunków funkcjonowania – mówi prezes Grupy Lotos.

W sieci grupy działa ponad 500 obiektów w całym kraju, przez które codziennie przewijają się tysiące kierowców.

– Wszystkie stacje kompleksowo wyposażono w środki czystości, maksymalnie dbając o bezpieczeństwo klientów i pracowników. W rezultacie wszystkie obiekty pozostały dostępne bez zakłóceń – podkreśla prezes grupy.

Także KGHM Polska Miedź dzień po dniu od początku epidemii prowadzi działania profilaktyczne oraz kampanię informacyjną dotyczącą zagrożeń rozprzestrzeniania się koronawirusa czy zakażenia nim.

– Dla pracowników grupy kapitałowej uruchomiono infolinię oraz biuletyny informacyjne. Na bieżąco prowadzono bardzo intensywne akcje edukacyjne i informacyjne. Całą załogę wyposażono w płyny dezynfekcyjne oraz środki ochrony. Wprowadzono procedury zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa w zespołach i monitoring zagrożeń w regionie – wylicza Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor naczelna ds. komunikacji w KGHM Polska Miedź.

W kilkudziesięciu wejściach do zakładów firmy wdrożono automatyczny pomiar temperatury dzięki nowoczesnym systemom termowizyjnym. – Jednocześnie dzięki szybkiemu działaniu spółek grupy oraz zaangażowaniu Fundacji KGHM mogliśmy zapewnić wielu organizacjom w całej Polsce płyny biobójcze oraz środki ochrony indywidualnej, a także znaczące darowizny finansowe na rzecz szpitali i służb działających na pierwszej linii frontu walki z wirusem – dodaje dyr. Marcinkowska-Bartkowiak.

Dolny Śląsk otrzymał od koncernu wsparcie w postaci przekazania budynków na potrzeby kwarantanny, a także sprzętu laboratoryjnego i medycznego. KGHM wsparł personel medyczny, m.in. dostarczając posiłki do lokalnych szpitali. Szkoły w Zagłębiu Miedziowym przed egzaminami maturalnymi oraz egzaminami ośmioklasisty otrzymały pakiety środków umożliwiające im bezpieczne przeprowadzenie testów.

– Tak jak w każdej sytuacji kryzysowej najistotniejsze było odważne, otwarte, ale też ostrożne działanie. Zapobieganie zakażeniom oraz ciągła edukacja i otwarty dialog sprawiły, że KGHM do tej pory utrzymuje planową produkcję, a pracownicy mogą bezpiecznie przebywać w zakładach pracy – mówi dyr. Marcinkowska-Bartkowiak.©? —blik

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA