fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Nie tylko dochody decydują o jakości życia

Adobe Stock
Trudno przesądzić, w jakiej części Polski mieszka się najlepiej. Ale najbardziej zadowoleni z miejsca zamieszkania są Małopolanie i Wielkopolanie.

Generalnie żyje nam się coraz lepiej – coraz więcej zarabiamy, mniej jest ubóstwa, a nasz status materialny się poprawia. Mamy też coraz większe zaufanie do siebie nawzajem, co jest ważnym elementem kapitału społecznego – wynika z najnowszej publikacji GUS „Regionalne zróżnicowanie jakości życia w 2018 r.".

To cykliczne analizy prowadzone w ramach badania spójności społecznej. Branych jest w nich pod uwagę wiele wskaźników dotyczących sytuacji gospodarstw domowych, tych finansowych i tych bardziej społecznych, takich jak poczucie bezpieczeństwa, poczucie narażenia na zanieczyszczenia powietrza, zadowolenie z terenów zielonych, zaufanie do władz lokalnych, stosunek do wiary czy ogólne zadowolenie z życia.

Duże zróżnicowanie

Wyniki badań pokazują, że zróżnicowanie jakości życia pomiędzy regionami jest dosyć duże, jednak trudno wskazać jednoznacznie miejsce, gdzie może się nam żyć najlepiej. Jak wyjaśnia GUS, skala wojewódzkich zróżnicowań zależy od tego, jaki symptom jakości życia bierzemy pod uwagę. Przykładowo, z miejsca zamieszkania najbardziej zadowoleni byli mieszkańcy województw: małopolskiego, wielkopolskiego, podlaskiego i podkarpackiego (86–84 proc.). Natomiast największy odsetek zadowolonych z życia „ogólnie rzecz biorąc" wystąpił wśród mieszkańców województw wielkopolskiego i pomorskiego (88–87 proc.).

Biorąc jednak pod uwagę tylko te dwa wskaźniki, bardzo dobrze wypadają Małopolska i Wielkopolska. – Wielkopolska dobrze się rozwija, co może znajdować odzwierciedlenie w zadowoleniu Wielkopolan z jakości życia – komentuje Marek Woźniak, marszałek Wielkopolski. Wylicza, że w regionie wskaźnik zamożności społeczeństwa, liczony jako wysokość regionalnego PKB na głowę mieszkańca, jest jednym z najwyższych w kraju, bezrobocie jest najniższe w Polsce, gospodarka kwitnie. Do tego samorządy dużo inwestują, co podnosi jakość usług publicznych dla mieszkańców, w tym infrastruktury transportowej.

Niskie dochody, wysoka satysfakcja

Bardzo ciekawy jest z kolei przypadek Podlasia czy Podkarpacia. Mieszkańcy obu województw należą do grupy najbardziej zadowolonych z miejsca, gdzie żyją (84–85 proc.), tymczasem wskaźniki kondycji finansowej tamtejszych rodzin należą do najniższych.

To tu stosunkowo najwięcej jest osób, które żyją w ubóstwie – na Podlasiu 18, a na Podkarpaciu 19 proc. (to najwyższe wskaźniki w kraju). Za to najmniej jest gospodarstw domowych, które uważają, że mają wysokie dochody – odpowiednio 9 proc. i 8 proc. (dla porównania na Mazowszu uważa tak aż 27 proc. badanych). Do tego oba województwa należą do najbiedniejszych regionów nie tylko w Polsce, ale i w całej UE. Okazuje się więc, że poziom dochodów nie zawsze wpływa na nasze poczucie jakości życia.

Sprzyjające otoczenie

Z danych GUS wynika, że można też mówić o pewnej grupie regionów, w których poczucie jakości życia jest stosunkowo niskie na tle innych – ich mieszkańcy są najmniej zadowoleni i ogólnie z życia, i z miejsca, gdzie mieszkają. To woj. łódzkie, opolskie, świętokrzyskie i lubelskie.

– Raport GUS nie wykazuje, by nasi mieszkańcy mało zarabiali – plasujemy się w środku stawki – komentuje Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. – Ale niezadowolenie z dochodów czy jakości życia może się wywodzić z sąsiedztwa takich potentatów finansowych, jak Mazowsze czy Wielkopolska – zastanawiają się łódzcy urzędnicy.

Władze regionów oczywiście nie mają bezpośredniego wpływu na poziom życia mieszkańców, ale mogą zrobić wiele, by tworzyć sprzyjające otoczenie. W Łodzi stawiają więc na aktywizację przedsiębiorczości, rozwój transportu publicznego czy wsparcie mniejszych miejscowości (by nieco zrównoważyć dominację metropolii).

– GUS bada różne wskaźniki na podstawie subiektywnych opinii mieszkańców. Zależą one od wielu czynników, nie znamy ich wszystkich – zaznacza z kolei Maciej Nowicki, dyrektor ds. rozwoju regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego. W Lubuskiem poziom zadowolenia z miejsca zamieszkania jest niski, ale za to wysoki jest poziom zadowolenia z życie ogółem. – GUS podaje, że bardziej zadowoleni ze swojej miejscowości są generalnie mieszkańcy największych miast i wsi, a w naszym regionie dominują miasta małe i średnie – dodaje.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Tomasz Kaczor, Instytut Prevision

Nie bez powodu z reguły nie agreguje się wskaźnika jakości życia jako jednej miary, bo każdy z nas ceni sobie różne rzeczy. Okazuje się, że nie ma jednoznacznego związku między stanem naszych finansów a poczuciem ogólnego zadowolenia z życia (choć wyjątkiem są osoby ubogie, które z tego powodu mają negatywne oceny jakości życia). Przykładowo w Warszawie dochody są najwyższe, ale często okupujemy to stresem, szybkim tempem, widzimy więc koszty wysokich zarobków. I odwrotnie, osoby, które cenią sobie spokój, inne wartości niż pogoń za pieniędzmi i karierą, mogą lepiej się czuć na Podkarpaciu czy Podlasiu, choć wcale nie muszą być bogate.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA