fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Pekao: Polska wcale nie jest taka odporna na kryzys

Fotorzepa, Marta Bogacz
Spośród 26 państw UE, które opublikowały już dane dotyczące PKB w II kwartale, tylko pięć może się pochwalić mniejszym spadkiem tego wskaźnika niż Polska. To jednak nie oznacza, że kryzys obszedł się z naszą gospodarką wyjątkowo łagodnie.

We wtorek Eurostat potwierdził, że gospodarka UE skurczyła się w II kwartale o 13,9 proc. rok do roku (11,4 proc. kwartał do kwartału), a gospodarka Polski o zaledwie 7,9 proc. rok do roku (8,9 proc. kwartał do kwartału). Mniejszego niż Polska spadku PKB doświadczyły tylko Irlandia (o 3,7 proc. rok do roku), Litwa, Finlandia, Estonia i Szwecja (o 7,7 proc.).

Te dane nie oddają jednak dobrze tego, jak dużo poszczególne kraje UE straciły wskutek wywołanego przez pandemię Covid-19 kryzysu. Siłą rzeczy te gospodarki, które już wcześniej nie rosły, wpadły w głębszą recesję niż te, które szybko się rozwijały. Lepszą miarą strat jest odchylenie PKB od hipotetycznego poziomu, na jakim wskaźnik ten byłby dzisiaj gdyby nie wybuch pandemii.

Czytaj także: Kryzys byłby mniejszy, gdyby Polska była jak Francja

Taką analizę przeprowadzili ekonomiści z banku Pekao, zastępując PKB częściej publikowanymi danymi dotyczącymi produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Co z niej wynika?

„Nasza analiza ujawnia ogromne zróżnicowanie między krajami Europy. W przypadku sprzedaży detalicznej odchylenie od przedpandemicznego trendu waha się od +14 proc. w Norwegii do -23 proc. w Bułgarii, a przeciętny kraj europejski znajduje się 2 proc. poniżej trendu” – piszą we wtorkowym raporcie analitycy Pekao. W Polsce sprzedaż była w lipcu również mniej więcej o 2 proc. niższa niż byłaby w hipotetycznym świecie bez pandemii. Na 30 krajów Europy (cała UE oraz Wielka Brytania, Szwajcaria i Norwegia), Polska plasuje się pod tym względem na 16 miejscu, między Litwą a Estonią. Co ciekawe, we Włoszech, gdzie PKB w II kwartale zmalał o 17,7 proc. rok do roku, odchylenie sprzedaży od trendu jest niewiele większe niż w Polsce.

„W przypadku produkcji przemysłowej odchylenia od trendu sprzed pandemii wahają się od +3 proc. w Norwegii do -17 proc. na Węgrzech. Produkcja przemysłowa w typowym kraju Europy stanowi 90 proc. hipotetycznej wartości wynikającej z przedłużenia trendu sprzed pandemii” – zauważają ekonomiści z Pekao. I znów, Polska nie jest żadnym wyjątkiem: produkcja jest mniej więcej o 9 proc. niżej niż byłaby w świecie bez pandemii.

Autorzy analizy podkreślają, że „odchylenia dla produkcji przemysłowej i dla sprzedaży detalicznej są do siebie zbliżone. Im dalej od trendu w przypadku jednej z tych form aktywności, tym dalej w przypadku tej drugiej. Do najgorzej radzących sobie państw UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego należy zaliczyć przede wszystkim państwa z południa Europy, w tym niektóre z nowych krajów członkowskich, a więc Hiszpanię, Maltę, Cypr, Bułgarię, Chorwację czy Portugalię. Istnienie wspólnego mianownika w postaci dużej roli turystyki nie jest tutaj przypadkiem”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA