fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Janusz Kowalski jednak się zaszczepił. „Pewnie wielu się uśmieje”

Janusz Kowalski
Janusz Kowalski: Dzisiaj, mając świadomość tego, że trzeba wrócić do normalności i nie narażać innych, zachęcam do tego, żeby się szczepić.
PAP/ Rafał Guz
Janusz Kowalski, poseł Solidarnej Polski, zaszczepił się przeciwko Covid-19. - Pewnie wielu się uśmieje, ale zaszczepiłem się Pfizerem. Tak wyszło. Zarejestrowałem się przez aplikację, w pierwszym możliwym terminie, jak każdy obywatel - tłumaczył. Pół roku temu sugerował, że nie zdecyduje się na taki krok.

- To jest kwestia wolności i decyzji każdego człowieka - mówił połowie grudnia zeszłego roku Janusz Kowalski, zapowiadając, że „na chwilę obecną” nie chce decydować się na szczepienie. - Mówię to w swoim imieniu. To jest moja decyzja. Każdy podejmuje je według własnego uznania, zgodnie z własnymi przekonaniami. Uważam, że polskie państwo nie może zmuszać nikogo do tego, aby się szczepić - dodał wiceminister w programie WP „Newsroom”.

Kowalski podkreślił, że „nie namawia nikogo, żeby się nie szczepił, ale nie namawia też do tego, żeby się szczepił”. - To jest mój pogląd, moja opinia, podjęta zgodnie z moją wiedzą i z moją intencją, i proszę to uszanować. Na tym polega właśnie wolność człowieka, który podejmuje własne decyzje. Nie wszyscy muszą się z tym zgadzać, ale ja szanuję innych prawo do wolności, chciałbym, żeby to prawo do wolności było również jeżeli chodzi o mnie uszanowane - mówił, nie wskazując jednak wówczas konkretnego powodu, dla którego nie chce się szczepić przeciw Covid-19. Dwa miesiące wcześniej Kowalski informował, że uzyskał dodatni wynik testu na koronawirusa.

We wtorek poseł Kowalski pochwalił się jednak w mediach społecznościowych, że zdecydował się na szczepienie. Pierwszą dawkę szczepionki Pfizer/BioNTech otrzymał w punkcie na PGE Narodowym.

Były wiceminister aktywów państwowych zastrzegł, że „nie był i nie jest antyszczepionkowcem”. „Całe życie się szczepię. Kilka miesięcy temu miałem przeciwciała i dlatego odpowiedziałem przecząco na pytanie czy się zaszczepię” - dodał.

W rozmowie z Interią Kowalski przekonywał, że „bardzo skuteczna była reklama Cezarego Pazury”. - Skoro Kiler się nie boi to i Kowalski się nie boi - mówił. - Moim wyborem było zaszczepienie się, ale szanuję wybory innych. Sądzę jednak, że jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, warto to zrobić - zachęcał.

Źródło: rp.pl/ interia
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA