fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Rząd zamykał gospodarkę na podstawie badań w czasopismach naukowych

rzecznik rządu Piotr Mueller
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Decyzje o zamykaniu poszczególnych branż w związku z epidemią rząd Mateusza Morawieckiego podejmował na podstawie badań publikowanych w czasopismach naukowych i rekomendacji Rady Medycznej - poinformował rzecznik rządu Piotr Mueller w Polsat News, dodając, że "nie sposób przeprowadzić badań na terenie kraju".

W Polsce z uwagi na koronawirusa SARS-CoV-2 decyzją rządu Mateusza Morawieckiego wprowadzono ograniczenia praw obywatelskich i możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Na jakiej podstawie rządzący decydowali, które branże zamknąć, które ograniczyć, a którym pozwolić działać?

- Bazujemy tutaj m.in. na tych badaniach, które pojawiły się w czasopiśmie "Nature" - jedno z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych na świecie - które badały możliwość transmisji wirusa w poszczególnych miejscach i na tej podstawie właśnie podejmujemy decyzje - odpowiedział w Polsat News rzecznik rządu Piotr Mueller.

Czytaj także:
Kiedy otwarcie siłowni? Horban: Można sobie kupić hantle

- Plus rekomendacje Rady Medycznej czy profesorów epidemiologów. My jako politycy możemy bazować tylko na takich danych, bo siłą rzeczy innych po prostu nie ma - stwierdził.

Polskie badania? "Nie sposób przeprowadzić"

Czy nie ma polskich badań dotyczących wpływu działalności poszczególnych branż na rozwój epidemii? Rzecznik przyznał, że badanie z "Nature" dotyczyło Stanów Zjednoczonych, "ale ten wirus jest analogiczny".

- Nie sposób przeprowadzić badań na terenie kraju w momencie, gdy mamy zamknięte w tej chwili poszczególne sektory gospodarki, bo siłą rzeczy te badania się prowadzi porównując dane przy zamkniętych i otwartych obiektach, porównując je pomiędzy sobą, w związku z tym te kontakty społeczne musiałyby być uruchomione, żeby takie badania na terenie Polski przeprowadzić - oświadczył Piotr Mueller.

Czytaj także: Ile osób zmarło w Polsce w 2021 r.? Dane mówią o wzroście liczby zgonów

- Ale bazujemy na tych badaniach, które są w najbardziej prestiżowych czasopismach naukowych, plus na rekomendacjach Rady Medycznej. Jako politycy kierujemy się tym, co jest weryfikowane na podstawie danych od ekspertów - mówił.

"Paszporty" dla zaszczepionych? "Różne przesłanki za i przeciw"

Obecne obostrzenia obowiązują do końca stycznia. Co potem? Rzecznik rządu powiedział, że decyzje mają zostać ogłoszone przed weekendem, ale "na pewno" nie we wtorek. - Czy będą to zdjęte obostrzenia w poszczególnych obszarach? Taka decyzja jeszcze nie zapadła - oświadczył.

Czytaj także: Praca w tych zawodach stwarza największe zagrożenie zgonu na COVID

Jakie jest stanowisko rządu PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia w sprawie tzw. paszportu szczepionkowego, czyli potwierdzającego bycie zaszczepionym przeciw COVID-19 dokumentu, który miałby umożliwiać podróżowanie za granicę lub chodzenie do kawiarni czy kin?

- Na tę chwilę nie ma stanowiska rządu jednolitego w tym zakresie, ponieważ różne przesłanki przemawiają za i przeciw tym rozwiązaniom - powiedział Piotr Mueller.

- Miejmy nadzieję, że takie rozwiązanie nie będzie potrzebne, bo się okaże, że poziom wyszczepienia pod koniec drugiego kwartału będzie na tyle wysoki, że po prostu tego typu działania potrzebne nie będą, bo oczywiście wywołują one uzasadnione pytania, również emocje społeczne - dodał. Stwierdził, że wprowadzenie paszportów szczepionkowych jest dyskutowane "na poziomie europejskim".

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA