fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Maseczki są pierwszą i skuteczną linią obrony

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Stały się trwałym elementem krajobrazu otaczającego nas świata. Ale czy rzeczywiście skutecznie chronią nas przed zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2?

Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom Zakaźnym (CDC) potwierdziło wysoką skuteczność prewencyjną maseczek zasłaniających nos i usta. Po przeanalizowaniu milionów CDC nadal zdecydowanie zaleca, aby wszyscy nosili maski w miejscach publicznych. Przyjmuje się przy tym zasadę, że lepsza jest jakakolwiek maska niż żadna.

Od razu pojawiły się osoby, które uważają, że nakaz zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych stanowi naruszenie ich praw obywatelskich. Poza tym podkreślają, że koronawirusy mają od 80 do 120 nm średnicy, podczas gdy przestrzenie między wiązaniami włókien materiału są znacznie większe. Jak zatem mogą chronić?

Jednak nawet naukowcy, którzy z początku byli sceptyczni w tej kwestii, teraz zaczynają radykalnie zmieniać zdanie.

Na początku epidemii uważano, że wirus jest przenoszony głównie przez osoby, które miały kontakt ze skażonymi powierzchniami. Dotykając ust, nosa czy oczu, patogen z łatwością dostawał się do ich organizmów. Głównym zaleceniem było zatem przede wszystkim regularne mycie rąk i powstrzymywanie się od dotykania twarzy. Eksperci CDC i WHO początkowo podzielali opinię, że zdrowi ludzie nie muszą nosić masek.

– Dopiero podczas pełnego lockdownu stało się jasne, że to nie kontakt z obiektami pokrytymi wirusami jest głównym sposobem, w jaki koronawirus przenosi się z osoby na osobę – podkreśla amerykański immunolog Robert Quigley. – Zdobyliśmy dowód, że Covid-19 rozprzestrzenia się głównie przez wdychanie wirusów wydychanych przez osoby zainfekowane.

Statystyki potwierdziły zasadność zaleceń CDC, żeby wszyscy nosili maski w miejscach publicznych. Pozostało jednak pytanie o skuteczność maseczek dostępnych na rynku.

Dr Matthew Staymates, specjalista od dynamiki płynów z amerykańskiego National Institute of Standards and Technology w Gaithersburg, przetestował 26 rodzajów maseczek wykonanych z takich powszechnie stosowanych tkanin jak lekka flanela, zwykła bawełna, z której powstają nasze koszulki, bawełna pikowana, mieszanki bawełny i poliestru oraz polipropylen odzyskiwany z toreb na zakupy wielokrotnego użytku.

Korzystając z szybkich wizualizacji, mógł określić, które maski blokowały trajektorię powietrza wychodzącego z jego płuc, gdy kaszlał i mówił. Eksperyment wykazał, że zasłanianie twarzy jakimkolwiek materiałem, w tym nawet stosując zwykłą chustkę na głowę, szalik czy ochraniacze szyi, blokuje przynajmniej częściowo chmurę kropel uwalnianych podczas kaszlu. Dostępne w sprzedaży maseczki, które są dopasowane do nosa, policzków i podbródka, niemal całkowicie blokowały przepływ kropel i teoretycznie zatrzymywały również wirusy.

Wnioski z badań dr. Staymatesa zostały potwierdzone przez CDC. Abba Gumel, biolog matematyczny z Arizona State University w Tempe, uważa, że najskuteczniejsze są maski dopasowane do twarzy i wykonane z optymalnych materiałów, takich jak ciasno przylegająca tkana bawełna. Mogą one blokować do 80 procent cząstek, podczas gdy większość – zwłaszcza maski, które nie są odpowiednio dopasowane lub wykonane z cienkiego materiału – odfiltrowuje tylko około 20 do 50 procent cząstek.

– Ale nawet maska o najniższej wydajności wciąż jest lepsza niż żadna – podkreśla Gumel –

natomiast maski chirurgiczne mogą blokować od 70 do 90 procent cząstek zakaźnych. Najskuteczniejsze okazują się jednak maski N95, które odfiltrowują ponad 95 procent cząstek zakaźnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA