fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Takiego boomu na ziemię i domy nie było od kilkunastu lat

Preferencje kupujących zmieniły się radykalnie. Wiele osób szuka działek i domów za miastem
shutterstock
Od początku pandemii oferta gruntów systematycznie się kurczy. Kupujący biorą wszystko – tereny budowlane, rekreacyjne, rolne. Rośnie też popyt na domy.
O 24 proc. w październiku tego roku w porównaniu z październikiem ubiegłego spadła liczba ofert działek prezentowanych na portalu Nieruchomosci-online.pl. Oferta systematycznie maleje od początku pandemii. Od marca skurczyła się o 16 proc.
– Wyraźnie widać, że wiosenny boom na działki ma odzwierciedlenie w ofercie – komentuje Michał Kurczycki, dyrektor generalny portalu Nieruchomosci-online.pl.
Popyt na ziemię serwis mierzy liczbą kontaktów i telefonów do ogłoszeniodawców. W październiku, licząc rok do roku, zainteresowanie wzrosło o 66,5 proc. W porównaniu z lutym, ostatnim miesiącem przed pandemią, popyt zwiększył się o 27,3 proc. Ale już w porównaniu z majem, czyli miesiącem, w którym zainteresowanie ziemią jest największe, spadł o 22,3 proc.
– Zainteresowanie działkami, choć od wiosennego boomu lekko osłabło, jest znacznie większe niż w analogicznych okresach poprzednich lat – mówi Michał Kurczycki.
Serwis przeprowadził także ankietę wśród pośredników. 48 proc. agentów pytanych o zainteresowanie działkami w III kw. w porównaniu z II zauważa wzrost. 17 proc. ocenia, że sytuacja na tym rynku się pogorszyła, a 35 proc. pośredników nie zauważyło zmian.
Zdaniem 41 proc. badanych w IV kw. sytuacja na rynku działek będzie się poprawiać. 25 proc. spodziewa się osłabienia popytu, a 33 proc. – utrzymania trendów.
Joanna Lebiedź, właścicielka agencji Lebiedź Nieruchomości, ekspertka Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, komentuje, że tak wielkiego zainteresowania domami i gruntami nie było od 2007–2008 r. – O ile wiosną, przy pierwszym covidowym szoku i lockdownie, widzieliśmy nieśmiałe przymiarki do takich nieruchomości (tylko tych zresztą, które miały okazyjne wówczas ceny), o tyle jesienią wraz z kolejną falą pandemii zainteresowanie zdecydowanie wzrosło – ocenia. – Od marca obserwowaliśmy kolejne fale zainteresowania kupców. Na pierwszy rzut poszła rekreacja. Do lipca wyprzedane zostały praktycznie wszelkie zasoby działek rekreacyjnych z domkami letniskowymi, na których większość kupujących spędziła wakacje.
W kolejnym rzucie, jak opowiada pośredniczka, ruszył segment działek budowlanych, rekreacyjnych niezabudowanych, działek leśnych i rolnych. – Dziś widzimy także zwrot w kierunku domów za miastem. Wciąż najbardziej poszukiwanym towarem są domy niedrogie (600–800 tys. zł), choć sprzedają się też droższe budynki, które czekały na nabywców po kilka lat – mówi Joanna Lebiedź. – Widać ewidentnie, że zarówno chęć izolacji, jak i możliwość przebywania z dziećmi „na własnym", brak konieczności dojeżdżania do pracy i zdalna nauka, zmieniły diametralnie potrzeby klientów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA