fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Brexit: Propozycja Theresy May nie znajdzie poparcia w parlamencie

Theresa May
AFP
Premier Theresa May zaproponowała zagłosowanie nad zmienioną umową ws. wyjścia z Unii Europejskiej. Wiele wskazuje na to, że propozycja zostanie odrzucona zarówno przez opozycję, jak i część członków Partii Konserwatywnej.

Rząd będzie zobowiązany do znalezienia alternatyw dla backstopu - poinformowała wczoraj brytyjska premier Theresa May przedstawiając zmiany w umowie ws. brexitu, która ma być czwarty raz poddana pod głosowanie Izby Gmin.

Propozycja brytyjskiej premier spotkała się z negatywną reakcją zarówno ze strony członków rządzących konserwatystów, jak i opozycyjnych parlamentarzystów. 

Czytaj także: May pisze do Corbyna o "ostatniej szansie na brexit"

- Drugie czytanie umowy jest skazane na niepowodzenie, nie ma sensu marnować czasu. Premier musi odejść - powiedział Andrew Bridgen z Partii Konserwatywnej.

Bridgen jest jednym z wielu konserwatystów, którzy odrzucają umowę. W podobnym tonie wypowiedział się Keir Starmer z Partii Pracy. Uważa on, że nie ma sensu głosować nad umową, skoro parlament jest tak mocno podzielony.

Trwający od miesięcy impas w Londynie oznacza, że nie wiadomo, w jaki sposób i kiedy Wielka Brytania opuści Unię Europejską. Obecna data do 31 października.

Według pierwotnego harmonogramu Wielka Brytania, po notyfikowaniu 29 marca 2017 roku woli wyjścia ze Wspólnoty na podstawie artykułu 50 Traktatu o Unii Europejskiej, miała opuścić Unię 29 marca 2019 roku. Jednak, wobec trzykrotnego odrzucenia przez Izbę Gmin wynegocjowanej przez Theresę May umowy ws. brexitu (w głosowaniach z 15 stycznia, 12 marca i 29 marca), a także odrzuceniu przez Izbę Gmin w głosowaniu z 13 marca możliwości wyjścia z UE bez umowy (tzw. twardy brexit), Bruksela zgodziła się na opóźnienie brexitu - najpierw do 12 kwietnia/22 maja, a potem do 31 października (przy czym Wielka Brytania może wyjść z Unii przed tą datą).

W tzw. głosowaniach orientacyjnych przeprowadzonych w Izbie Gmin żadne z rozwiązań impasu, alternatywnych wobec umowy Theresy May, nie zdobyło większości. Najbliżej większości była propozycja wejścia przez Wielką Brytanię w unię celną z UE po brexicie.

Umowa wynegocjowana przez May była za każdym razem odrzucana m.in. głosami części posłów Partii Konserwatywnej i popierającej rząd Demokratycznej Partii Unionistycznej. Powodem sprzeciwu polityków partii rządzącej wobec umowy brexitowej wynegocjowanej przez szefową rządu jest zawarty w niej mechanizm tzw. backstopu, czyli tymczasowe pozostanie przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE, aby uniknąć odtworzenia regularnej granicy celnej między Irlandią a Irlandią Północną, co stałoby w sprzeczności z postanowieniami tzw. porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku, które zakończyło konflikt w Irlandii Północnej.

Theresa May zapowiedziała, że ustąpi ze stanowiska premiera i przewodniczącej Partii Konserwatywnej po przyjęciu przez Izbę Gmin umowy ws. brexitu.

17 maja lider Partii Pracy Jeremy Corbyn poinformował o fiasku rozmów między rządem May a labourzystami ws. ponadpartyjnego porozumienia, które miało pozwolić przyjąć umowę ws. brexitu. Mimo to ustawa o wycofaniu się z UE (The Withdrawal Agreement Bill) ma trafić pod obrady Izby Gmin w tygodniu rozpoczynającym się 3 czerwca. Jeszcze w czerwcu May ma przedstawić również harmonogram procesu zmiany przywódcy Partii Konserwatywnej.

Brytyjczycy podjęli decyzję o wyjściu z UE w referendum z 23 czerwca 2016 roku. Za wyjściem z Unii głosowało 51,89 proc. respondentów, przeciw - 48,11 proc. Zwolennicy pozostania w UE stanowili większość spośród głosujących w Szkocji (62 proc.) oraz Irlandii Północnej (56 proc.), a także na Gibraltarze (95,9 proc.).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA