fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Ważny polityk Partii Pracy: Poprzyjmy drugie referendum

Chris McAndrew [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]
Partia Pracy musi poprzeć referendum, w którym Brytyjczycy zdecydowaliby między wiarygodną "opcją wyjścia (z UE) lub pozostaniem (w UE)" - oświadczył sekretarz stanu ds. brexitu w Gabinecie Cieni Keir Starmer we wpisie na Twitterze.

"Nie ma sensu uciekać od tych rozczarowujących wyników (wyborów do PE - Partia Pracy zajęła w nich trzecie miejsce uzyskując 14,1 proc. głosów). Musimy się mocno zastanowić i wsłuchać się w głosy naszych członków, sympatyków i wyborców" - napisał Starmer.

"Jedyny sposób na przełamanie impasu ws. brexitu jest powrót do referendum" - dodał polityk Partii Pracy.

Dotychczas lider Partii Pracy, Jeremy Corbyn, sprzeciwiał się planom organizacji drugiego referendum ws. brexitu.

W wyborach do PE Partię Pracy wyprzedzili zdecydowanie proeuropejscy Liberalni Demokraci, którzy opowiadają się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w UE. Liberalni Demokraci zdobyli 20,3 proc. głosów. Wybory wygrała opowiadająca się za wyjściem z UE nawet bez umowy Partia Brexitu - z poparciem 31,6 proc. głosów.

Według pierwotnego harmonogramu Wielka Brytania, po notyfikowaniu 29 marca 2017 roku woli wyjścia ze Wspólnoty na podstawie artykułu 50 Traktatu o Unii Europejskiej, miała opuścić Unię 29 marca 2019 roku. Jednak, wobec trzykrotnego odrzucenia przez Izbę Gmin wynegocjowanej przez Theresę May umowy ws. brexitu (w głosowaniach z 15 stycznia, 12 marca i 29 marca), a także odrzuceniu przez Izbę Gmin w głosowaniu z 13 marca możliwości wyjścia z UE bez umowy (tzw. twardy brexit), Bruksela zgodziła się na opóźnienie brexitu - najpierw do 12 kwietnia/22 maja, a potem do 31 października (przy czym Wielka Brytania może wyjść z Unii przed tą datą).

W tzw. głosowaniach orientacyjnych przeprowadzonych w Izbie Gmin żadne z rozwiązań impasu, alternatywnych wobec umowy Theresy May, nie zdobyło większości. Najbliżej większości była propozycja wejścia przez Wielką Brytanię w unię celną z UE po brexicie.

Umowa wynegocjowana przez May była za każdym razem odrzucana m.in. głosami części posłów Partii Konserwatywnej i popierającej rząd Demokratycznej Partii Unionistycznej. Powodem sprzeciwu polityków partii rządzącej wobec umowy brexitowej wynegocjowanej przez szefową rządu jest zawarty w niej mechanizm tzw. backstopu, czyli tymczasowe pozostanie przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE, aby uniknąć odtworzenia regularnej granicy celnej między Irlandią a Irlandią Północną, co stałoby w sprzeczności z postanowieniami tzw. porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku, które zakończyło konflikt w Irlandii Północnej.

17 maja lider Partii Pracy Jeremy Corbyn poinformował o fiasku rozmów między rządem May a labourzystami ws. ponadpartyjnego porozumienia, które miało pozwolić przyjąć umowę ws. brexitu. Mimo to ustawa o wycofaniu się z UE (The Withdrawal Agreement Bill) ma trafić pod obrady Izby Gmin w tygodniu rozpoczynającym się 3 czerwca. Jeszcze w czerwcu May ma przedstawić również harmonogram procesu zmiany przywódcy Partii Konserwatywnej.

24 maja Theresa May zapowiedziała, że 7 czerwca ustąpi ze stanowiska niezależnie od tego jak Izba Gmin zagłosuje ws. ustawy o wyjściu (z UE).

Brytyjczycy podjęli decyzję o wyjściu z UE w referendum z 23 czerwca 2016 roku. Za wyjściem z Unii głosowało 51,89 proc. respondentów, przeciw - 48,11 proc. Zwolennicy pozostania w UE stanowili większość spośród głosujących w Szkocji (62 proc.) oraz Irlandii Północnej (56 proc.), a także na Gibraltarze (95,9 proc.).

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA