Biznes

Rzym walczy z alkoholem i biwakami obok zabytków

Fontanna di Trevi w Rzymie
Bloomberg
Rzymska straż miejska będzie ostrzej walczyć z handlem narkotykami, piciem alkoholu pod gołym niebem i zwykłym wandalizmem.

Osoby łamiące przepisy dotyczące bezpieczeństwa i godnego wyglądu miasta mogą zostać ukarane nie tylko grzywną, ale też zakazem pobytu w danej strefie stolicy. Podobne zakazy stosowane są we Włoszech w stosunku do pseudokibiców, którzy dostają zakaz stadionowy na 48 godzin, a w razie recydywy na 60 dni.

Władze Rzymu nad nowym ostrzejszym prawem trwały trzy lata. Poprzedni regulamin został uchwalony w 1946 roku i był "przestarzały". Nowy ma zapewnić bezpieczeństwo oraz spokojną i cywilizowana koegzystencje w stolicy Włoch.

Osoby łamiące nowy regulamin będą dostawały zakaz wstępu do 14 dzielnic: od okolic Watykanu po historyczne centrum wokół najważniejszych zabytków, przez rejony restauracji i nocnej rozrywki, czyli Zatybrze i Testaccio, aż po nowoczesny Eur i nadmorską Ostię.

We wszystkich tych dzielnicach wprowadzono zakaz sprzedaży na wynos i konsumpcji napojów alkoholowych w szkle po godzinie 22. Po 23 ma obowiązywać zakaz picia picia wina i piwa pod gołym niebem także z zastępczych pojemników. Za złamanie zakazu grozi kara w wysokości 150 euro (prawie 650 złotych).

Schody hiszpańskie w Rzymie
Bloomberg

Nie będzie tez można "biwakować" w okolicach zabytkowych fontann oraz ulicznych kranach z woda pitną. Pod hasłem biwakowanie kryje się zwykłe siedzenie z prowiantem i napojami. Za jedzenie na brzegu fontanny przewidziana jest grzywna w wysokości do 240 euro (około 1 tysiąca złotych).

Nie będzie można nie tylko skakać do fontann, ale także wdrapywać się na nie. Nowe prawo zabrania również wrzucania jakichkolwiek przedmiotów do zabytkowych fontann. Wyjątkiem jest jedynie Fontanna di Trevi – ponieważ wrzucenie do niej monety gwarantuje szybki powrót do Wiecznego Miasta.

Za wchodzenie do zabytkowych fontann, lub nawet samo moczenie w nich stóp - można dostać mandat w wysokości 450 euro czyli niemal 2 tysiące złotych. Przekonała się o tym dość boleśnie latem tego roku 68-letnia turystka z USA, która postanowiła ochłodzić stopy w fontannie Altare della Patria na Placu Weneckim. Fontanna jest częścią monumentu poświęconego żołnierzom, którzy polegli za ojczyznę.

Latem tego roku straż miejska i policja ścigała dwóch anglojęzycznych turystów, którzy nie tylko weszli do tej fontanny, ale postanowili się w niej umyć i rozebrali do naga pozując do zdjęć.

Centurioni wypatrują chętnych do zdjęć
Bloomberg

Dodatkowo władze miejskie postanowiły zakazać działalności tzw. centurionów, osób w strojach żołnierzy rzymskich pozujących odpłatnie do zdjęć oraz pomywaczy szyb na skrzyżowaniach.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL