fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Michał Konowrocki: „Lex Uber” ma na celu zniesienie barier na rynku

tv.rp.pl
Zmiany dotyczą wszystkich przedsiębiorców na rynku, nie tylko Ubera - mówi Michał Konowrocki, Cities Lead, CEE, Uber, gość programu Marcina Piaseckiego.

Od nowego roku obowiązuje nowe zmiany w przewozach pasażerskich, tzw. „lex Uber".

- Zmiany dotyczą wszystkich przedsiębiorców na rynku, nie tylko Ubera. Dotyczą zarówno platform cyfrowych, jak i tradycyjnych przedsiębiorców pośredniczących w przejazdach taxi. Kierowcy, którzy posiadali licencję na przewóz osób, będą musieli posiadać licencję taksówkarską. Wszyscy kierowcy mają takie same wymagania - tłumaczył Konowrocki.

Zmiany w prawie wprowadzają także możliwość wykorzystywania aplikacji mobilnej jako taksometru.

- Platforma jak Uber będzie musiała ubiegać się o licencję na pośrednictwo. Wówczas licencjonowany pośrednik współpracuje z licencjonowanymi przedsiębiorcami - mówił gość.

Zmiana w ustawie weszła 1 stycznia 2020 r. Do wykonania ustawy potrzebny jest szereg rozporządzeń, część z nich już weszła w życie, na inne czekamy.

- Niektóre miasta opublikowały wnioski o licencję w zeszłym tygodniu, inne jeszcze nie. Kierowcy są na początku drogi, kiedy mogą wystąpić na nowych warunkach o nową licencję - stwierdził Konowrocki.

Samochody realizujące przejazdy taxi będą musiały posiadać lampę taxi oraz oznakowania boczne, które są wymagane przez miasto.

W dowodzie rejestracyjnym powinna być adnotacja, że samochód jest wykorzystywany jako taksówka. - Jest to jeden z dokumentów wymagany przy składaniu wniosku o licencję – zaznaczył gość.

Podkreślił, że ustawa ma na celu zniesienie barier na rynku i postawienie w centrum pasażera.

- Uber jest platformą, która daje szereg funkcjonalności, których szukają klienci w tradycyjnych taksówkach. Jednym kliknięciem można sprawdzić trasę, jej koszt, kierowcę, który będzie realizował przejazd. Aplikacja to też rozwiązania typu hulajnogi, rowery czy zamówienie jedzenia. Uber jest czymś więcej niż korporacją taksówkarską - mówił Konowrocki.

Wyjaśnił, że cena za transport jest wyjściową 2 czynników. - Z jednej strony jest popyt, a pasażerów jest coraz więcej. W zeszłym roku to było ponad 1 mln użytkowników w Polsce. Z drugiej strony są kierowcy. Te obie strony decydują jaka jest ostateczna cena – mówił.

- Jeżeli pasażerów będzie coraz więcej, trzeba się liczyć z tym, że będzie to miało wpływ na czas oczekiwania na samochód. Obecnie w Warszawie jest to poniżej 5 min. - dodał.

Konowrocki podkreślił, że teraz klient będzie decydował, czy chce poruszać się z tradycyjną korporacją taksówkarską, czy wybiera rozwiązanie oparte o platformę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA