fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Yamaha ostrzega po ucieczce Ghosna: Nie chowajcie się w futerałach

Bloomberg
Po ucieczce byłego szefa Nissan Renault Mitsubishi Carlosa Ghosna produkująca instrumenty Yamaha poczuła się w obowiązku ostrzec ewentualnych naśladowców.

Były szef Nissana Renault Mitsubishi Carlos Ghosn uciekł przed japońskim wymiarem sprawiedliwości w spektakularny sposób. Na pokład samolotu, którym opuścił Japonię oskarżany o malwersację finansowe menedżer dostał się w futerale na wzmacniacze estradowe. Aktualnie Ghosn przebywa w Libanie, z którego pochodzi.

Najwyraźniej filmowa ucieczka Ghosna wzbudza niepokój wśród producentów instrumentów muzycznych, takich jak Yamaha Wind Stream. Przykład przedsiębiorczego menedżera wymykającego się od procesu o malwersacje w futerale może najwyraźniej zainspirować innych do robienia tego samego, niekoniecznie w celu ucieczki od wymiaru sprawiedliwości, a dla czystej rozrywki. A to może skutkować nieprzyjemnymi wypadkami, szczególnie gdy ktoś zapomni o otworach zapewniających dopływ świeżego powietrza. Yamaha Wind Stream zamieściła więc ostrzeżenie za pośrednictwem Twittera.

- Z powodów, o których nie wspomnimy, pojawiło się wiele tweetów o ukrywaniu się w futerałach na duże instrumenty. Ostrzeżenie po jakimkolwiek niefortunnym wypadku byłoby ostrzeżeniem spóźnionym, więc prosimy wszystkich, by tego nie próbowali – zakomunikowała Yamaha na swoim Twitterze.

Warto zauważyć, że pierwotne doniesienia informowały, że Ghosn opuścił swój dom w Tokio w futerale na kontrabas. Sam zainteresowany, jak przypomina Reuters, zdementował te pogłoski – swój tokijski dom opuścił on zupełnie zwyczajnie i pociągiem dostał się na lotnisko Kansai w Osace, gdzie przemycono go na pokład prywatnego samolotu w futerale zbyt dużym, by można było go prześwietlić promieniami rentgenowskimi.

Carlos Ghosn jest oskarżany między innymi o transferowanie na zarządzany przez siebie koncern strat ze swoich prywatnych inwestycji czy ukrywanie wynagrodzenia. Według japońskiego prawa może mu grozić nawet do 10 lat więzienia. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA