fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Konwojenci przewożący pieniądze obawiają się o swoje życie

123RF
Niektóre firmy zmuszają ochroniarzy do przewozu dużych kwot w gotówce niezgodnie z przepisami.

Ochroniarze-konwojenci poważnie obawiają się o swoje życie. Często przewożą miliony tylko we dwóch, choć przepisy wymagają, by było ich trzech. W efekcie są łatwym łupem dla przestępców.

W sprawę zaangażowała się ostatnio Komenda Główna Policji. W odpowiedzi na pytania Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony KGP stwierdziła, że podczas przewozu kwot do wysokości ponad 3,5 mln zł, oprócz uzbrojonego konwojenta i kierowcy w bankowozie powinna być także jedna osoba zapewniająca ochronę konwojentowi.

Znikający ochroniarze

– Początkowo nie trzeba było namawiać konwojentów do przewożenia dużej gotówki w okrojonych zespołach, ale ostatnio nikt nie chce ryzykować – mówi Aleksander Fit z OZZPO. – Bywa jednak, że nie mają wyjścia, bo firma stawia im ultimatum: albo ryzykowna praca, albo bruk.

Ochroniarze zwracają uwagę na głośny przypadek zniknięcia konwojenta z walizką mogącą zawierać nawet 4 mln zł. Pozwoliło na nie właśnie okrojenie załogi bankowozu. Z upływem miesięcy, gdy na jaw wychodzą kolejne okoliczności sprawy, może się okazać, że to nie ochroniarz przywłaszczył sobie te pieniądze.

– Minęło już trzy miesiące, a policji nie udało się znaleźć konwojenta, broni ani pieniędzy. W tym czasie się okazało, że właśnie spłacił kredyt i nie miał większych powodów do tak desperackiego kroku. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tą sprawą. Wszystko zaczyna wskazywać na to, że rzekomy sprawca mógł stać się ofiarą i kto inny przejął te pieniądze – dodaje Fit.

Ryzykowne cięcia

Okazuje się, że niektóre firmy ochroniarskie już od miesięcy kombinują, jak zaoszczędzić na konwojowaniu gotówki. Jedna z takich spraw trafiła nawet do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Policjanci w wyniku kontroli zażądali od jednej z firm ochroniarskich dostosowania liczebności załóg bankowozów do rozporządzenia z 7 września 2010 r. w sprawie wymagań dotyczących ochrony wartości pieniężnych przechowywanych i transportowanych przez przedsiębiorców. WSA w Szczecinie w wyroku z 2 kwietnia 2015 r. (sygn. II SA/Sz 1319/14) stwierdził, że pomorski przedsiębiorca ma obowiązek wdrożyć zalecenia pokontrolne policji.

Komenda Główna Policji zna problem firm ochroniarskich. Zastrzega jednak, że nie ma wpływu na wywiązywanie się przedsiębiorców koncesjonowanych z obowiązku zapewnienia bezpiecznego konwoju.

– W ramach działań własnych, kontrolując działalność specjalistycznych uzbrojonych formacji ochronnych, policjanci sprawdzają fakt posiadanie wpisu na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej. Mogą go mieć jedynie osoby niekarane.

– Dopuszczenie do konwojowania osoby z kryminalną przeszłością to tylko jedno z niebezpieczeństw, jakie niesie z sobą obniżenie standardów zatrudnienia i oszczędzanie na pracownikach – uważa dr Janusz Bogusławski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Drugi, dużo groźniejszy powód to wyciekanie informacji o zabezpieczeniu. Grupy przestępcze są w stanie zapłacić dużą kwotę za łatwy łup. Poza tym, znając szczegóły ochrony, można się do napadu dobrze przygotować. A dla słabo wynagradzanych ochroniarzy to może być duża pokusa.

Przykładów nie trzeba szukać. W sierpniu 2015 r. konwojent zniknął z 8 mln zł. Zatrudnił się w firmie kilka miesięcy przed kradzieżą na podstawie fałszywych dokumentów.

Opinia dla „Rz"

Adam Rapacki, były wiceminister spraw wewnętrznych

Zawód ochroniarza stał się najgorzej opłacana profesją w Polsce. Deregulacja jeszcze ten stan pogorszyła. Ochroniarzem może być w zasadzie każdy. Wykorzystują to pracodawcy, tnąc koszty i nie patrząc na bezpieczeństwo. Takie „oszczędzanie" to bardzo krótkowzroczne podejście zarówno firm ochroniarskich, jak i podmiotów korzystających z ich usług. Najsmutniejsze jest to, że z usług reklamowanych pod hasłem „najniższa cena" korzystają firmy państwowe, takie jak ZUS. Nie ma to nic wspólnego z profesjonalizmem. Takich zdarzeń będzie coraz więcej. W środowisku ochroniarzy, praktycznie nieweryfikowalnym, informacje o słabo zabezpieczonych konwojach szybko się rozejdą. A na takie informacje czekają przestępcy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA