fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Za polityczną czystką w Banku Pekao stoi prezes PiS

Pekao
Fotorzepa, Andrzej Bogacz
"Gdyby nie złożyli wypowiedzeń i rezygnacji, to i tak doszłoby do ich odwołania. Dla takich ruchów była polityczna zgoda Jarosława Kaczyńskiego" - tak rozmówcy Business Insider Polska komentują ostatnie zmiany kadrowe w drugim co do wielkości banku w Polsce.

Bank Pekao po repolonizacji w 2017 r. trafił w nieformalną strefę wpływów Zbigniewa Ziobry. Nieformalną, bo minister sprawiedliwości, prokurator generalny i lider Solidarnej Polski nie miał bezpośredniego przełożenia na to, co się w banku dzieje.

Na czele banku stanął w 2017 r. Michał Krupiński, były prezes PZU (odwołany z fotela szefa ubezpieczyciela z inicjatywy ówczesnego wicepremiera Mateusza Morawieckiego), a doradcą zarządu zostaje Witold Ziobro, prywatnie brat ministra sprawiedliwości - informuje Business Insider Polska.

W ten sposób Bank Pekao staje się miejscem nieformalnych wpływów frakcji politycznej określanej mianem "ziobrystów". Nie zmienia tego nawet odejście w banku w listopadzie 2019 r. Michała Krupińskiego.

W ostatnich tygodniach w Banku Pekao doszło do przesilenia. Onet poinformował, że z pracy odszedł Witold Ziobro, doradca zarządu. Wypowiedzenie złożył sam.

Z otoczenia ministra sprawiedliwości pojawiły się informacje, że rozstanie z bankiem to efekt niezgody na przejęcie przez Pekao Idea Banku. Ostatniego dnia ubiegłego roku Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) poinformował o przymusowej restrukturyzacji instytucji kontrolowanej przez Leszka Czarneckiego. Według przygotowanego na zlecenie BFG oszacowania wartości aktywów, Idea Bank miał blisko 483 mln zł ujemnych kapitałów własnych i był zagrożony upadłością.

Wypowiedzenia złożyli także wiceprezesi Tomasz Styczyński oraz Grzegorz Olszewski. Obaj również kojarzeni ze środowiskiem "ziobrystów" w banku.

Rezygnacja zarówno Witolda Ziobry, jak i osób kojarzonych ze środowiskiem tzw. ziobrystów, była tylko uprzedzeniem nieuniknionego. Nikt też nie daje specjalnie wiary tłumaczeniu, że powodem jest przejęcie Idea Banku. Gdyby ludzie kojarzeni z Ziobrą nie złożyli wypowiedzeń, to i tak straciliby pracę - pisze Business Insider Polska.

- Na Nowogrodzkiej decyzja w tej sprawie zapadła, a zgodę dał sam prezes Kaczyński, w takich sprawach to zawsze decyzja polityczna. Danie komuś możliwości złożenia rezygnacji jest zawsze bardziej eleganckim rozwiązaniem niż rozwiązania siłowe, czyli wręczanie wypowiedzeń - twierdzi informator portalu.

Dzisiaj w obozie politycznym PiS kluczowy wpływ na to, co się dzieje w Banku Pekao ma wicepremier Jacek Sasin. Działa z błogosławieństwem prezesa PiS.

- W PiS pojawiła się informacja, że wkrótce do banku trafi człowiek mocno politycznie namaszczony przez Jarosława Kaczyńskiego oraz Mateusza Morawieckiego. Będzie miał za zadanie posprzątać - twierdzi informator Business Insider Polska.

Źródło: Business Insider Polska
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA