fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Aplikanci z uprawnieniami adwokatów i radców o rok dłużej

123RF
Okres uprawnienia osób, które ukończyły aplikacje korporacyjne do występowania przed sądami powinien zostać wydłużony do dwóch lat – uważa Krajowa Rada Radców Prawnych.

Obecnie aplikanci adwokaccy i radcowscy po sześciu miesiącach szkolenia mogą zastępować adwokata i radcę przed sądami, organami ścigania, organami państwowymi, samorządowymi. Mogą to czynić nie tylko w okresie trwania aplikacji, ale również przez okres roku od daty zakończenia aplikacji wskazanej w zaświadczeniu o odbyciu aplikacji.

Fundacja Instytut Thomasa Jeffersona chce wydłużenia tego czasu do trzech lat. W tej sprawie Fundacja skierowała petycję do Sejmu. Wskazuje w niej, że wydłużenie okresu zastępowania radców prawnych i adwokatów przez osoby po ukończonych aplikacjach do tych zawodów, zapobiegać miałoby zrównywaniu sytuacji tych osób w zakresie reprezentacji przed sądem z uprawnieniami osób, które nigdy nie ukończyły żadnej aplikacji.

Fundacja proponuje także umożliwienie przystępowania do egzaminów zawodowych (adwokackiego i radcowskiego) wyłącznie w zakresie tych jego części, z których uprzednio osoba egzaminowana uzyskała oceny negatywne, co wiązałoby się z jednoczesnym wprowadzeniem 3-letniego okresu ważności cząstkowych ocen pozytywnych z tych egzaminów. Miałoby to pozwolić na uniknięcie czasochłonnego przygotowania się do całego egzaminu. – Osoba przystępująca do egzaminu mogłaby natomiast liczyć na proporcjonalne oszczędności związane z jego przeprowadzeniem – uzasadnia Instytut Jeffersona.

- Uwzględnienie szczególnych przypadków mogłoby uzasadniać wydłużenie uprawnień osób, które ukończyły uprzednio aplikację, do zastępowania radców prawnych - mówi Leszek Korczak, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych. - Ale według KRRP ten okres nie powinien przekraczać 2 lat od daty wskazanej w zaświadczeniu o odbyciu aplikacji. Jednocześnie stoimy na stanowisku, że brak jest podstaw do umożliwiania zdawania egzaminu zawodowego na „raty".

Stanowisko w spawie opisywanej petycji przygotował Ośrodek Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych.

Podkreśla w nim, że możliwość zastępowania radcy prawnego lub adwokata związana jest przede wszystkim z odbywaną aplikacją, a takie zastępstwo przez osobę, która ukończyła już aplikację jest sytuacją wyjątkową. – Nawet gdyby uwzględnić zdarzenia losowe, które mogłyby spowodować nieprzystąpienie do egzaminu zawodowego w najbliższym możliwym terminie bezpośrednio po ukończeniu aplikacji oraz następująca po zdanym w kolejnym roku egzaminie procedurze wpisowej, akceptowalne byłoby wydłużenie uprawnień maksymalnie do dwóch lat od daty wskazanej w zaświadczeniu o odbyciu aplikacji –czytamy w stanowisku.

Odnosząc się do drugiego postulatu petycji, OBSiL stwierdziło, że nie ma podstaw do umożliwienia zdawania egzaminu warunkującego nabycie uprawnień do wykonywania zawodu zaufania publicznego „na raty", co tym samym wyklucza proporcjonalne płatności za poszczególne jego części. Jak czytamy, nie można bowiem wykluczyć, że rozłożenie w czasie obszernej materii byłoby zamiarem osoby podchodzącej do tego egzaminu, która wobec świadomości braku czasu lub kompetencji do jednoczesnego przyswojenia całego materiału, zdecydowałaby o próbie przygotowania się chociażby do wybranych części egzaminu, pozostawiając resztę materiału na kolejne lata. – Osoby uzyskujące negatywne wyniki z poszczególnych części byłyby więc premiowane – zauważają autorzy stanowiska.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA