Ptasia grypa H5N1 u kotów. Prof. Krzysztof Pyrć: Jedną z prawdopodobnych dróg transmisji patogenu jest pokarm

Jedną z prawdopodobnych dróg transmisji wirusa ptasiej grypy A H5N1 z ptaków na koty domowe jest pokarm - poinformował prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Aktualizacja: 05.07.2023 10:45 Publikacja: 04.07.2023 08:46

Ptasia grypa H5N1 u kotów. Prof. Krzysztof Pyrć: Jedną z prawdopodobnych dróg transmisji patogenu jest pokarm

Foto: PAP/Łukasz Gągulski, stock.adobe.com

W ostatnią środę Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach wpłynęło ogółem 33 próbki pochodzące od kotów z Gdańska, Gdyni, Poznania, Lublina, Pruszcza Gdańskiego, Nowego Dworu Mazowieckiego, Bydgoszczy, Wrocławia i okolic Zamościa. Wyniki dodatnie uzyskano w 15 próbkach. „Wszystkie wyniki dodatnie wskazują na materiał genetyczny wirusa grypy H5N1 i pochodzą z Gdańska, Gdyni, Pruszcza Gdańskiego, Lublina, Bydgoszczy i Poznania” - podał GLW.

Czytaj więcej

Ptasia grypa H5N1 u kotów w Polsce. Ministerstwo dementuje doniesienia ws. drobiu

Prof. Krzysztof Pyrć w wydanym w poniedziałek wieczorem oświadczeniu wskazał, że „przeprowadzona ocena sytuacji wykazała, że jedną z prawdopodobnych dróg transmisji patogenu jest pokarm”.

W czasie środowej konferencji prasowej prof. Pyrć podkreślał jednak, że badania z jego udziałem nie wykazały, że to mięso z polskiego drobiu jest źródłem zakażenia wirusem ptasiej grypy u kotów.

Prof. Pyrć: Wirus ptasiej grypy H5N1 w jednej z badanych próbek

„Wskazuje na to: (a) nagłe pojawienie się wirusa u kotów wychodzących i niewychodzących w różnych częściach kraju; (b) brak ognisk zakażeń z transmisją kot-kot; (c) analiza sekwencji genomu wirusa pobranego od kota nie wykazała drastycznych zmian w porównaniu do sekwencji referencyjnych, sugerujących pojawienie się nowego szczepu wirusa grypy efektywnie zakażającego koty; (d) podobieństwo sekwencji wirusów, które zostały wyizolowane od kotów w różnych częściach Polski jest bardzo wysokie, co sugeruje pojedyncze źródło zakażenia; (e) rozmowy z właścicielami kotów zasugerowały, że źródłem może być surowe mięso” - wymieniał wirusolog we wpisie, opublikowanym w mediach społecznościowych.

Czytaj więcej

Naukowcy ustalili, który gen chroni człowieka przed ptasią grypą

Naukowiec wyjaśnił, że w celu weryfikacji tej teorii zespół z jego udziałem poprosił właścicieli chorych kotów o przesłanie próbek mięsa, które zwierzęta jadły. „W efekcie otrzymaliśmy do badania pięć próbek mięsa i przeprowadziliśmy badania molekularne w kierunku obecności wirusa. Analiza wykazała, że w jednej z pięciu próbek znajduje się wirus. Dalsze analizy wykazały, że w mięsie znajduje się nie tylko materiał genetyczny wirusa, ale również zakaźny wirus – byliśmy w stanie wyizolować wirusa na hodowlach komórkowych” - napisał, zaznaczając, iż „chociaż nie można wykluczyć, że wirus znalazł się w próbkach mięsa później lub wręcz mięso zostało zanieczyszczone przez właścicieli wirusem rozwijającym się w organizmie kota, nie można również wykluczyć, że to właśnie surowe mięso był źródłem zakażenia”.

„Nie byłoby zresztą w tym nic dziwnego, ponieważ już w 2007 roku raportowano przypadek skażenia zamrożonego mięsa kaczego wirusem H5N1, co spowodowało wybuchy choroby na terenie Niemiec” - dodał wirusolog.

Apel o testowanie mięsa w kierunku grypy H5N1

Prof. Pyrć, razem z dr. hab. Maciejem Grzybkiem i dr Łukaszem Rąbalskim zaapelowali do służb weterynaryjnych oraz inspekcji sanitarnej, aby „zbadały mięso dostępne w Polsce i rozważyły włączenie testowania mięsa w kierunku grypy H5N1”. „Jest to kluczowe nie tylko ze względu na koty, ale również na fakt, że wirus ten stanowi zagrożenie dla życia ludzkiego” - podkreślono w komunikacie, wskazując, że „polski przemysł drobiarski to prawie 20 proc. rynku UE, a szacowana wartość eksportu mięsa to ponad 3 mld euro”. „Warto wyobrazić sobie konsekwencje dla tego sektora gospodarki, jeżeli faktycznie okazałoby się, że skażone mięso znalazło się we Francji, Włoszech czy Niemczech” - czytamy w oświadczeniu.

W ostatnią środę Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach wpłynęło ogółem 33 próbki pochodzące od kotów z Gdańska, Gdyni, Poznania, Lublina, Pruszcza Gdańskiego, Nowego Dworu Mazowieckiego, Bydgoszczy, Wrocławia i okolic Zamościa. Wyniki dodatnie uzyskano w 15 próbkach. „Wszystkie wyniki dodatnie wskazują na materiał genetyczny wirusa grypy H5N1 i pochodzą z Gdańska, Gdyni, Pruszcza Gdańskiego, Lublina, Bydgoszczy i Poznania” - podał GLW.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Zdrowie
Alkoholik z Tik Toka: Trzeba ograniczyć ludziom dostęp do alkoholu
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Zdrowie
Moderna pracuje nad nową szczepionką. Dostała na to setki milionów dolarów od rządu USA
Materiał partnera
Pacjent z chorobą rzadką jest wyjątkowy i wymaga wyjątkowych rozwiązań
Zdrowie
Dieta antyhistaminowa – postaw na dobry catering
Zdrowie
„Pan w spektrum? Nie, dziękujemy.” Jak autyści i adehadowcy muszą walczyć o dostęp do rynku pracy