Kukiz był pytany we wtorek wieczorem w Polskim Radiu 24 o słowa ministra Adama Niedzielskiego, który rano w TVN24 stwierdził, że „kierownictwo polityczne PiS jest absolutnie zwolennikiem obowiązkowych szczepień”. - Myślę, że to nie trzeba ich przekonywać, kierownictwa, tylko tych niedowiarków, których jednak jest niemało - mówił szef resortu zdrowia, który potwierdził też, że zwolennikiem obowiązku szczepień jest prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Po pierwsze, ja nie jestem w kierownictwie PiS, żeby wiedzieć, co im tam chodzi po głowie. Po drugie, nie widziałem projektu ustawy złożonej przez PiS o obowiązku szczepień - powiedział Paweł Kukiz. - A jeśli o mnie chodzi osobiście, ja nie zagłosuję na pewno za obowiązkiem szczepień - dodał.

- Być może wstrzymam się od głosu, ale nie zagłosuję za obowiązkiem. Ludzie są dorośli, powinni być odpowiedzialni. Oni decydują też o swoim życiu i tyle. Nie ma takiej opcji - zapowiedział były kandydat na prezydenta, dodając, że w sprawie szczepień istnieją „dwa rodzaje ryzyka”. - Jeden ryzykuje tym, że się nie szczepi, drugi ryzykuje tym, że się szczepi. Mówię to zakładając, że mimo wszystko ten preparat nie jest w stu procentach przebadany - stwierdził.

Czytaj więcej

Rosyjskie dane: Śmiertelność z powodu Omikrona 4,17 razy niższa niż przy poprzednich wariantach

- Ja się zaszczepiłem, trzykrotnie się zaszczepiłem, ale nie będę wymagał, nie mam prawa wymagać od drugiego dorosłego człowieka, by zrobił to - powiedział Kukiz. Jednocześnie zachęcał Polaków do szczepień, z zastrzeżeniem, że „ludzie mają wolny wybór”. - Ja jako chrześcijanin powiem: Pan Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę. I to cała filozofia - podsumował.

Szczepionki przeciw Covid-19 przeszły wszystkie wymagane etapy badań, podobnie jak pozostałe szczepionki dostępne na rynku. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny zauważa na swojej stronie internetowej, że jeżeli szczepionka została dopuszczona do obrotu tzn. że spełniła wszystkie wymagania oceny jej jakości, bezpieczeństwa i skuteczności. Jednocześnie dodaje, podobnie jak wielokrotnie podkreślała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), że jeżeli produkt leczniczy jest dostępny na rynku tzn. że korzyść z jego stosowania zdecydowanie przeważa ryzyko.