Już trzeci rok z rzędu Szpital Powiatowy w Radomsku tryumfuje w naszym rankingu w kategorii szpitali z kontraktem powyżej 99 mln zł. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, który rok temu uplasował się na drugim miejscu, tym razem spadł na trzecie. Wyprzedziła go inna placówka akademicka – Szpital Kliniczny im. Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Z myślą o pacjencie

Co sprawia, że powiatowy szpital w Radomsku, położonym 40 km od Częstochowy, 90 km od Łodzi i 180 od Warszawy, wygrywa z gigantami dysponującymi niemal trzykrotnie wyższym kontraktem i o wiele większym zapleczem lokalowym i sprzętowym? Jak tłumaczy Piotr Kagankiewicz, jego dyrektor od 2016 r., kluczem jest wielkość kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. – To wielkość kontraktu z płatnikiem jest najistotniejszym czynnikiem determinującym rozwój nie tylko w sferze udzielanych świadczeń medycznych, ale także stabilności finansowej placówki. Zwiększający się kontrakt z NFZ to możliwość racjonalnego dysponowania budżetem szpitala, przesuwanie środków pomiędzy działami tak, aby zachować strukturę organizacyjną jednostki wraz z realizowaniem jej działań statutowych. Bez wzrostu kontraktu efektywne działanie placówki medycznej jest bardzo trudne. Większy kontrakt z NFZ to rozwój szpitala, jego brak oznaczałby jego stagnację, co w dzisiejszym świecie intensywnego rozwoju medycyny nie może mieć miejsca – mówi Piotr Kagankiewicz.

W tym roku w zwycięskim szpitalu otwarto nowoczesną pracownię tomografii komputerowej, której koszt wyniósł ponad 2,7 mln zł, rozbudowano instalację tlenową dla potrzeb Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego oraz Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej, a także pracownię wirusologiczną. – Z punktu widzenia pacjenta ważną inwestycją było uruchomienie pododdziału urologicznego, poradni alergologicznej dla dzieci czy też przebudowa oddziału kardiologicznego z wyodrębnieniem dwóch pracowni badań czynnościowych z nowoczesnymi aparatami echokardiologicznymi, jak również zakup dwóch nowoczesnych ambulansów medycznych dla potrzeb zespołów ratownictwa medycznego – wylicza dyrektor Kagankiewicz.

Szpital w Radomsku dysponuje 389 łóżkami na 17 oddziałach, a także 75 miejscami dostępnymi w ramach Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego w Radomsku i w filii w miejscowości Przedbórz. W 2020 r. placówka hospitalizowała około 17 tys. osób w ramach lecznictwa stacjonarnego i udzieliła około 90 tys. porad ambulatoryjnych w ramach poradni specjalistycznych.

Drugi na podium Szpital Kliniczny im. Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu powstał jako własność niemieckich sióstr z zakonu diakonisek. W placówce przy ul. Długiej wciąż pracują siostry zakonne, a na ścianach klinik można podziwiać zdjęcia sióstr w roli pielęgniarek, w charakterystycznych kornetach na głowach.

Placówka cieszy się sławą jednej z najlepszych w Polsce, m.in. dzięki swoim oddziałom zabiegowym. W październiku poznaniak, wieloletni pracownik szpitala i szef tutejszej Pracowni Elektroterapii Serca prof. Przemysław Mitkowski został prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, zapowiadając, że jego kadencja będzie ewolucją dotychczasowych działań PTK. Niedługo później szpital dołączył do niewielkiego grona ośrodków oferujących terapię kamizelką defibrylującą, stosowaną przede wszystkim u pacjentów w okresie ostrego uszkodzenia serca. Skuteczne leczenie może zapobiec konieczności wszczepienia kardiowertera-defibrylatora. Pierwszy pacjent wyposażany w kamizelkę opuścił szpital 18 października.

Rocznie w szpitalu hospitalizowanych jest ponad 35 tys. pacjentów, a lekarze udzielają ponad 100 tys. porad ambulatoryjnych. Placówka dysponuje także 11 salami operacyjnymi, 28 poradniami i 20 salami dydaktycznymi.

Trzecią pozycję w rankingu placówek o najwyższym kontrakcie zajmuje w tym roku Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. To dla niego spadek o jedno oczko w stosunku do zeszłego roku. Łódzki szpital kliniczny to prawdziwy gigant: na 50 oddziałach oferuje 900 łóżek, rocznie hospitalizowanych jest tu 60 tys. pacjentów, a tutejsze przychodnie przyjmują 400 tys. chorych rocznie i aż 2 tys. dziennie.

Kultura pomaga przetrwać

Placówka wciąż się rozbudowuje. W 2014 r. w ramach projektu Centrum Kliniczno-Dydaktycznego1 (CKD1) do nowych budynków zostały przeniesione kliniki: kardiologii, kardiochirurgii, chirurgii, nefrologii i ortopedii. Obecnie, w ramach CKD2, dyrekcja stara się przenieść do szpitala kilkanaście klinik na bazie obcej.

– Jesteśmy także w trakcie budowy Łódzkiego Centrum Toksykologii. Umożliwi to ulokowanie jednostki ostrych zatruć jako jednostki szpitalnej w ramach Centrum Kliniczno-Dydaktycznego, a dokładniej stanowić będzie rozbudowę Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Centralnego Szpitala Klinicznego. To odpowiedź na powtarzający się w ciągu ostatnich dwóch dekad problem zatruć, stanowiący istotny problem zarówno w skali samego województwa, jak i kraju. Dziś zatruci chorzy kierowani są do jedynej w Łodzi Kliniki Ostrych Zatruć Instytutu Medycyny Pracy im. J. Nofera, który jednak nie dysponuje dostępem do specjalistycznych klinik, w których intoksykowani chorzy mogliby być leczeni bez zbędnej zwłoki – tłumaczy dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi Monika Domarecka.

Dyrektor, która stanowisko objęła w 2019 r., podkreśla znakomitą atmosferę panującą w placówce i niezwykłą kulturę – zarówno osobistą, jak i kulturę pracy, która pozwoliła kadrze Centralnego Szpitala Klinicznego przetrwać nawet najtrudniejsze chwile pandemii.