Reklama

Ranking szpitali: Najlepsi stawiają na jakość

Ranking „RZ" i CMJ | Najlepsze szpitale w Polsce nie boją się analizować własnych błędów i raportować zdarzeń niepożądanych.

Aktualizacja: 13.12.2018 17:34 Publikacja: 13.12.2018 17:14

Dyrektorzy dziesięciu najlepszych szpitali w Polsce odebrali wyróżnienia z rąk Haliny Kutaj-Wąsikows

Dyrektorzy dziesięciu najlepszych szpitali w Polsce odebrali wyróżnienia z rąk Haliny Kutaj-Wąsikowskiej, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (pierwsza z prawej)

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

– Największym sukcesem jest zadowolony pacjent, któremu szpital mógł w czymś pomóc, a może nawet całkowicie go wyleczyć – mówił Dariusz Olesiński, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej, który zwyciężył w XV edycji rankingu szpitali „Rzeczpospolitej" i Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ).

Sukces całej załogi

– Przykład naszego szpitala, który ma 700 łóżek na 20 oddziałach i zabezpiecza zdrowotnie ponad 380 tys. pacjentów, pokazuje, jak silne mogą być placówki mieszczące się poza dużymi ośrodkami klinicznymi – mówił dyrektor Olesiński. A także, że pierwsze miejsce jest przede wszystkim zasługą personelu. – Dyrektorzy szpitali, siedząc za biurkiem, są mądrzy mądrością swoich pracowników i pracowici ich pracowitością. Przyszło mi dzisiaj zbierać laury za ich ciężką pracę – zaznaczył. Trud i zaangażowanie pracowników podkreślał też prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy, zeszłorocznego lidera, który w tym roku spadł na drugą pozycję. Trzecie miejsce przypadło rzeszowskiemu Szpitalowi Specjalistycznemu Pro-Familia. Znana jako jeden z najlepszych ośrodków położniczych w Polsce, Pro-Familia przegrała z bydgoskim CO zaledwie o 0,08 pkt. Zwycięzca zdobył 897,84 pkt, ostatnia placówka w pierwszej setce – 731,84 pkt.

Szczepić personel

W tym roku ankiety odesłało do CMJ 207 szpitali, w których hospitalizowano prawie 60 proc. pacjentów w Polsce. Punktacja liderów po raz pierwszy od kilku lat spadła poniżej 900 pkt. Nie wynika to jednak z pogorszenia standardów – te są coraz wyższe – a z modyfikacji w zakresie metodologii. Jak tłumaczył wicedyrektor CMJ Michał Bedlicki, wartość punktów przesunięto z infrastruktury na obszary związane z bezpieczeństwem pacjenta. Średnią zaniżyły też dodatkowe pytania o monitorowanie zużycia antybiotyków i o zakażenia szpitalne, które w placówkach objętych badaniem wzrosły aż o 100 proc. O tym, jak istotne jest rzetelne raportowanie zarówno zakażeń, jak i zdarzeń niepożądanych, mówili uczestnicy debaty poprzedzającej galę rozdania nagród.

Główny Inspektor Sanitarny (GIS) i konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego dr hab. med. Jarosław Pinkas przyznał, że coraz więcej placówek zgłasza do GIS zakażenia szpitalne. – Gdybym zapytał, kto jest najważniejszą pielęgniarką w szpitalu, prawdopodobnie większość dyrektorów na tej sali odpowiedziałaby, że wcale nie naczelna, a pielęgniarka epidemiologiczna. Rośnie też świadomość, że zadaniem Inspekcji Sanitarnej nie jest prowadzenie polityki opresyjnej, a edukacja – mówił Jarosław Pinkas. Dodał, że dużym problemem jest zatrważająco niski poziom wyszczepialności personelu medycznego, jeśli chodzi np. o grypę.

– Myślę, że powinniśmy jeszcze bardziej przebić się z informacją, że jest to obowiązek także wobec pacjentów. Infekcja u chorego z chorobą wieńcową może niweczyć pracę kardiologów interwencyjnych, anestezjologów i całego personelu, niszczyć skutki interwencji w ostrym zespole wieńcowym, która kosztuje system czasem dziesiątki tysięcy złotych. Na świecie istnieją szpitale, w których osoba niezaszczepiona nie może podejść do łóżka pacjenta. Personel ma specjalne znaczki na ubraniach, dzięki którym pacjent wie, że lekarz czy pielęgniarka są bezpieczni i nie przenoszą żadnego zakażenia – mówił Jarosław Pinkas.

Reklama
Reklama

Zdaniem dr. Jerzego Gryglewicza z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, brak szczepień pracowników medycznych to problem nie tylko dla pacjenta, ale także dla personelu medycznego. – W wielu firmach komercyjnych pracodawcy uznali, że opłaca się zaszczepić cały personel przeciwko grypie, ponieważ koszty szczepionek są wielokrotnie niższe niż koszty absencji pracowników. Ponieważ polskie szpitale mają ogromne problemy z kadrą medyczną i każde zachorowanie tworzy również problemy organizacyjne, dyrektorzy szpitali powinni zainwestować w szczepionki dla personelu. Zadbają nie tylko o pacjentów, przyjmowanych do szpitali w stanie niepełnej odporności, ale również stabilność zatrudnienia – wyjaśnił dr Gryglewicz.

Dyrektor CMJ Halina Kutaj-Wąsikowska podkreśliła, że szczepienia personelu są ważnym elementem badania jakości polskich szpitali.

Wiceminister zdrowia Zbigniew Król zgodził się, że raportowanie jest dla jakości elementem niezwykle istotnym. – Nie dlatego, by kogoś spostponować, ale by móc wyciągnąć wnioski. Niepożądane zdarzenie medyczne nie jest powodem do karania. Medycyna rozwija się wtedy, gdy analizuje własne błędy. Łatwiej to robić z perspektywy wewnątrzszpitalnej. W systemie amerykańskim normą jest zamknięta debata profesjonalistów medycznych na temat konkretnego przypadku, podczas której każdy może przedstawić zastrzeżenie do pracy swojego kolegi. W naszej kulturze organizacyjnej takie rozwiązania, niestety, jeszcze się nie przyjęły. Warto je jednak wdrożyć – mówił wiceminister Król. Dodał, że tymczasem warto odnieść się do standardów akredytacyjnych, w których duża część zdarzeń jest oceniana i raportowana.

Jak tłumaczył dr Jerzy Gryglewicz, statystyki europejskie mówią, że co dziesiąty pacjent w Unii Europejskiej doznaje zdarzenia niepożądanego podczas hospitalizacji. – Należy to więc traktować jako zjawisko stałe, które trzeba ograniczać. Dobrze, że problem jest identyfikowalny w naszym systemie, ale brakuje regulacji prawnych, które pozwoliłyby łatwiej analizować problemy – dodał.

Wzajemna korzyść

Piotr Daniluk, dyrektor ds. medycznych w Grupie PZU, przyznał, że liczba roszczeń pacjentów wobec szpitali z tytułu błędów medycznych wzrasta z roku na rok.– Milionowe roszczenia stają się standardem, szczególnie jeśli chodzi o zdarzenia w ginekologii i położnictwie. Przedłużające się procesy sądowe zwiększają ich koszty nawet 300 proc. Korzystne rozwiązanie zapewnia szpitalom Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych Polski Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW PZUW), firma z grupy PZU, która ubezpiecza szpitale na zasadzie wzajemności, co powoduje, że szpital jest członkiem towarzystwa. Pełna forma wzajemności zakłada, że szkody się nie pojawią, placówka może liczyć na zwroty składek i dopłaty do programów prewencyjnych. Podstawą zmniejszania ryzyka w szpitalach ubezpieczonych w TUW PZUW jest audyt medyczny wykonywany przez specjalistów – mówił Piotr Daniluk.

Zdrowie
Kto płaci niższą składkę zdrowotną, a kto nie musi płacić jej wcale? Ci pacjenci są uprzywilejowani
Zdrowie
Co z podwyżkami dla pracowników ochrony zdrowia? Ministerstwo przedstawiło propozycje
Zdrowie
Rząd chce zmienić zasady podwyżek dla medyków. Związki nie wykluczają protestów
Zdrowie
CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany
Zdrowie
Unijne vouchery za nowe antybiotyki? Dodatkowy rok ochrony patentowej dla firm
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama