Reklama

Gdyby prawnicza fuzja stała się faktem...

W Ministerstwie Sprawiedliwości coraz głośniej mówi się o konieczności połączenia zawodów adwokata i radcy prawnego. Operacja ta może jednak mocno skonfliktować środowisko

Aktualizacja: 29.05.2008 15:21 Publikacja: 29.05.2008 02:27

Gdyby prawnicza fuzja stała się faktem...

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

O fuzji mówiło się od dawna. Urzędników ministerstwa do działania zdopingowała jednak uchwała warszawskich adwokatów, którzy zadeklarowali chęć rozmów z radcami prawnymi. Dotychczas stanowisko naczelnych władz adwokatury było nieprzejednane: nie chcą słyszeć o połączeniu. Teraz coraz bardziej wyraźna staje się różnica zdań w samej adwokaturze.Warto jednak przyjrzeć się szczegółom, bo nawet gdyby doszło do kompromisu, droga do połączenia może być wyboista.

Podstawą fuzji powinna być zupełnie nowa ustawa, która precyzyjnie określi zasady działania połączonych zawodów.

Pierwszy konflikt może wybuchnąć podczas dyskusji o zasadach wyboru nowych władz. Nie wszyscy dziekani łatwo zrezygnują z funkcji. Bardzo możliwe, że będzie też problem z określeniem głosów we władzach nowej korporacji. Radców jest bowiem trzy razy więcej niż adwokatów i nietrudno się domyślić, kto przejmie władzę. Taka możliwość już dziś niepokoi władze adwokatury.

– To oczywiste, że radcowie prawni przeważają, więc przy wyborach i podejmowaniu uchwał będą mieć miażdżącą przewagę. Mogą całkowicie zdominować decyzyjnie nową korporację. W efekcie, jeżeli np. adwokaci zechcą szkolić tak, a radcowie inaczej, my nie będziemy mieć nic do powiedzenia – mówi Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

– Rozumiem obawy adwokatów, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na początku władze korporacji wybierać na zasadzie parytetu, by istniała równowaga decyzyjna – odpowiada Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Reklama
Reklama

Taki jest też wstępny plan MS na rozwiązanie tego problemu.

Kontrowersje wywoła też konieczność ujednolicanie formy wykonywania zawodu. Teraz radcowie prawni mogą bowiem pracować na etatach, a adwokaci tylko na własny rachunek.

– Wielu radców jest zatrudnionych w ministerstwach i urzędach. Niechętnie z tego zrezygnują, gdy będą musieli otworzyć własną działalność, a to oznacza koszty – twierdzi Agacka-Indecka.

Nie zgadza się z tym Ziemisław Gintowt, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, który widzi rozwiązanie.

– Członek połączonej korporacji mógłby wykonywać swój zawód albo w formie umowy o pracę, bez możliwości wykonywania wolnego zawodu, albo na odwrót: uprawiać wolny zawód, bez możliwości zatrudnienia na etacie. Wybór to bardziej problem radców niż adwokatów – mówi Gintowt.

Znane są indywidualne kancelarie, które świadczą pomoc prawną jednemu klientowi, wykonując faktycznie tę samą pracę, co radcowie prawni na etatach – uważa natomiast Dariusz Tokarczuk, radca prawny i partner zarządzający w kancelarii Gide Loyrette Nouel. – Należałoby zatem zastanowić się, jak zapewnić oczekiwaną autonomię adwokatom i radcom „uzależnionym” od jednego klienta, bez względu na to, jaka jest tego formalna podstawa.

Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo w Polsce
Refundacja środków z Funduszu Sprawiedliwości. Żurek chce wyjść z impasu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
W sądzie i w urzędzie
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku. Co zawiera?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama