Reklama

Kancelarie coraz częściej stawiają na osoby bez studiów prawniczych

Coraz więcej kancelarii prawnych na stanowisku partnera zatrudnia także osoby bez ukończonych studiów prawniczych.
Kancelarie coraz częściej stawiają na osoby bez studiów prawniczych

Foto: Adobe Stock

Przykładem takiej firmy może być Grant Thornton, w której już jeden z założycieli nie był prawnikiem, ale menedżerem.

– To ma wpływ na sposób zarządzania – mówi Rafał Śmigórski, partner w kancelarii Grant Thornton, również niebędący prawnikiem. – Moja pozycja w firmie wpisuje się we wcześniejsze doświadczenia naszej organizacji. Brak bezpośredniego zaangażowania w proces świadczenia usług pozwala na nie spojrzeć z pewnego dystansu, który zapewnia odpowiednią perspektywę – dodaje.

Także wśród partnerów-komandytariuszy kancelarii Kochański & Partners znajdują się osoby bez wykształcenia prawniczego.

– Na świecie to coraz częstsza praktyka, szczególnie wśród największych organizacji. Wspierają się one menedżerami, ludźmi delegowanymi do bardzo konkretnych zadań, którzy patrzą na rynek usług prawniczych trochę bardziej „z zewnątrz”, korzystając z doświadczeń zdobytych w innych sektorach – mówi Bartosz Pawłowski, dyrektor rozwoju biznesu i partner w kancelarii Kochański & Partners, absolwent zarządzania i stosunków międzynarodowych.

Czytaj więcej

Najbardziej poszukiwany prawnik bez aplikacji
Reklama
Reklama

Inna perspektywa

Rafał Śmigórski przyznaje, że choć w większych kancelariach partnerzy-prawnicy to wciąż standard, zaczyna się to zmieniać.

– Coraz wyraźniej dostrzega się potrzebę oddzielenia kwestii merytorycznych (prawnych) od kwestii zarządzania kancelarią – tłumaczy ekspert. – Nie robiłem badań na ten temat, ale spotkałem się z kilkoma takimi przypadkami, głównie w „młodszych” kancelariach, które dopiero budują swoją pozycję. W tworzeniu strategii i wizji rozwoju przydatne jest spojrzenie nie tylko ściśle „produktowe” i prawnicze – podsumowuje.

I dodaje, że to właśnie w rozwijających się kancelariach duża jest rola menedżerów niebędących prawnikami. Także prof. Ryszard Sowiński z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu, ekspert od rynku usług prawnych, stwierdza, że takie rozwiązanie może być w wielu sytuacjach właściwe.

– Na bardzo konkurencyjnym rynku coraz bardziej liczy się dobra organizacja pracy, w tym zespołowej, poukładane procesy biznesowe i procedury wewnętrzne. Ale także mierzenie efektywności i zarządzanie strategiczne. W dużych kancelariach trzeba budować cały proces zarządczy, stosować metodykę projektową – tłumaczy ekspert.

Nie tylko zarządzanie

Podobne procesy zachodziły m.in. w służbie zdrowia lub edukacji wyższej. Na czele wielu szpitali czy uczelni przestali stać lekarze lub naukowcy – zastąpili ich wykształceni w tym kierunku menedżerowie. O ile do zarządzania działami zajmującymi się określonymi obszarami prawa poszukiwani są specjaliści z tej dziedziny, o tyle przy zarządzaniu kancelarią, tworzeniu strategii sprzedażowych, marketingowych, rozwojowych potrzebne jest podejście bardziej biznesowe. Może być też jednak odwrotnie: to prawnik specjalista, gdy zostaje szefem działu merytorycznego, zaczyna zdobywać umiejętności menedżerskie i zarządzania ludźmi.

Na zmieniającym się rynku możliwych profesji i partnerów będzie coraz więcej.

Reklama
Reklama

– Jestem sobie w stanie wyobrazić partnera-informatyka, np. w kancelarii mocno stawiającej na LegalTech. Ale także i partnerów-marketingowców, menedżerów ryzyka, finansistów – wylicza Ryszard Sowiński. – To wszystko zależy od specyfiki kancelarii oraz od tego, jaką wartość do biznesu wnosi dana osoba – dodaje.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Piotr Kochański, adwokat, partner zarządzający w kancelarii Kochański & Partners

Wśród nowych partnerów, komandytariuszy jest także grupa menedżerów z innym niż prawnicze wykształceniem. Wykonując swoje obowiązki, biorą czynny udział w zarządzaniu firmą. Nadzorują i kontrolują m.in. finanse przedsiębiorstwa, rozwój strategii praktyk i biznesu, technologii informatycznych oraz komunikacji (wewnętrznej i zewnętrznej). Ta grupa to trzon zespołu kancelarii – znając spółkę od podszewki, rozumieją jej procesy i potrzeby, umożliwiają niezakłócone, trwałe i rentowne funkcjonowanie. Dla przykładu w rozszerzeniu osobowym spółki uczestniczy m.in. szefowa zarządu wykonawczego, dyrektor wykonawcza, która jednocześnie jest dyrektorem finansowym kancelarii. Takie rozszerzenie składu osobowego współwłaścicieli umożliwia trwałą, rentowną i stale rozwijającą się, dobrze zarządzaną współpracę prawników i konsultantów firmy, w jej multidyscyplinarnych zespołach.

Prawo drogowe
Sąd: za brak biletu parkingowego za szybą nie można karać dodatkową opłatą
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Konsumenci
Sąd: staruszka nie musi spłacać kredytu po zmarłym synu. Co zaważyło?
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama