Prom MV June Aster wypłynął w środę ze stolicy Filipin, Manili, w rejs o długości 430 km do kurortu Coron. Ogień wybuchł około godz. 18.45 czasu lokalnego (godz. 12.45 w Polsce), gdy prom znajdował się nieco ponad 7 km od brzegu w okolicach miejscowości Turda.

Według dokumentów przewozowych na pokładzie jednostki znajdowały się 134 osoby – 117 pasażerów i 17 członków załogi.

Czytaj więcej

Tragedia we Włoszech. Ciało Polaka odnalezione nad jeziorem Garda

Pożar promu ze 134 osobami na pokładzie. Kolejny wypadek morski na Filipinach

Akcję ratunkową utrudniają trudne warunki pogodowe, a silne prądy zniosły płonący prom co najmniej 14 km od lądu. Służby przygotowują się na ewentualny wyciek paliwa. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.

Wypadki morskie na Filipinach, archipelagu złożonego z kilku tysięcy wysp, są częste ze względu na zły stan techniczny statków, przeładowania i łamanie przepisów bezpieczeństwa. W 1987 r. po zderzeniu promu z tankowcem zginęło tam ponad 4,3 tys. osób, co jest największą morską katastrofą w czasie pokoju – przypomina agencja AP. Z kolei pod koniec stycznia 2026 r. u wybrzeży wyspy Jolo zatonął prom Trisha Kerstin 3 – życie straciło wówczas co najmniej 52 ludzi.

Pożar wybuchł, gdy prom znajdował się nieco ponad 7 km od brzegu

Pożar wybuchł, gdy prom znajdował się nieco ponad 7 km od brzegu

Foto: Philippine Coast Guard/Handout via REUTERS