Do zdarzenia miało dojść na wysokości 400 metrów w odległości 6 kilometrów od lotniska w Lipsku.

Nieco wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało operacje z powodu znalezienia na płycie drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi – podają niemieckie media, powołując się na źródła bezpieczeństwa. Dron z zapalnikiem miał znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego typu Antonow.

Czytaj więcej

Przy starcie śmigłowca z Donaldem Trumpem naruszono zasady bezpieczeństwa

Incydenty na lotnisku w Lipsku. Dron z zapalnikiem i zderzenie samolotu z niezidentyfikowanym obiektem

Informację, że na lotnisku w Lipsku zauważono drona w pobliżu ukraińskiego samolotu potwierdził w środę rzecznik NATO. Policja zabezpieczyła bezzałogowiec, używając do tego specjalnego robota do rozbrajania.

Po wykryciu w nocy zagrożenia operacje lotnicze na lotnisku w Lipsku zostały wstrzymane, a ruch lotniczy przekierowany. Już po zawieszeniu lotów doszło do zderzenia samolotu transportowego DHL z niezidentyfikowanym obiektem.

Niemiecka policja prowadzi dochodzenie, czy niezidentyfikowany obiekt latający i dron na lotnisku były ze sobą powiązane. Dotychczasowe poszukiwania operatora drona nie przyniosły rezultatu.

Czytaj więcej

Drony codziennie naruszają przestrzeń powietrzną Rumunii. Kolejny incydent

Samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Policja nie wyklucza sabotażu

Północna część lotniska wznowiła działalność wczesnym rankiem w środę. Południowa droga startowa pozostawała zamknięta z powodu trwających czynności wyjaśniających.

„Bild” pisze, że policja zakwalifikowała zdarzenie jako przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu państwa. Nie wyklucza się, że mogło dojść do aktu sabotażu.

W ostatnim roku w Niemczech dochodziło do wstrzymywania pracy lotnisk i odwoływania lotów z powodu zagrożenia dronowego. W przypadku części z tych incydentów podejrzewa się zaangażowanie Rosji.