W akcji ratunkowej biorą udział samoloty i statki, w tym prywatne jednostki nawodne. 

Załoga statku towarowego "Jintian" wysłała prośbę o pomoc we wtorek wieczorem - podaje japońska Straż Przybrzeżna.

Według mediów członek załogi miał alarmować, że statek przechyla się i nabiera wody. Późniejsze doniesienia mówiły o tym, że wszyscy członkowie załogi - obywatele Chin i Mjanmy (Birmy) - przenieśli się na pokład spuszczonych na wodę łodzi ratunkowych.

Czytaj więcej

Zderzenie masowca i gazowca u wybrzeży Gibraltaru. Groźba wycieku paliwa

Na razie nie wiadomo co sprawiło, że statek, przewożący drewno, przechylił się i zaczął tonąć. Straż Przybrzeżna Japonii podaje, że w momencie, gdy nadano sygnał ratunkowy, w rejonie, w którym znajdowała się jednostka, wiał bardzo silny wiatr.

Straż Przybrzeżna Japonii natychmiast wysłała łodzie patrolowe i samoloty w rekon miejsca, z którego nadano sygnał (na zachód od Nagasaki) - poinformował rzecznik rządu, Hirokazu Matsuno.

Na razie nie wiadomo co sprawiło, że statek, przewożący drewno, przechylił się i zaczął tonąć

Statek zatonął o 2:46 w nocy 25 stycznia czasu lokalnego (18:46 24 stycznia czasu polskiego).

Matsuno poinformował, że japońska Straż Przybrzeżna, uczestnicząca w akcji ratunkowej, poprosiła o pomoc japońskie Siły Samoobrony, południowokoreańską Straż Przybrzeżną i jednostki znajdujące się w pobliżu.

Początkowo pojawiła się informacja o uratowaniu pięciu osób - podjętych z wody pięciu marynarzy z załogi statku, który zatonął, to obywatele Chin. Nie wiadomo w jakim znajdują się stanie.

Potem rzecznik japońskiej Straży Przybrzeżnej poinformował agencję Reutera, że południowokoreańska Straż Przybrzeżna i japońskie lotnictwo wojskowe uratowało kolejnych ośmiu członków załogi statku "Jintian".

Rejon, w którym znajdował się statek "Jintian" w momencie, gdy zaczął tonąć, znajduje się pomiędzy Nagasaki a południowokoreańską wyspą Czedżu.