Trzęsienie ziemi o magnitudzie 8,0 zarejestrowano w pobliżu wysp Kermadec na Oceanie Spokojnym, położonych na północny-wschód od Nowej Zelandii. Nieco wcześniej w regionie wystąpiło trzęsienie o magnitudzie 7,4, a jeszcze wcześniej - o magnitudzie 7,2, po którym wydano, a następnie wycofano ostrzeżenie przed tsunami. Wstrząsy odczuły dziesiątki tysięcy ludzi, odnotowano też wstrząsy wtórne.

Nowozelandzka Agencja Zarządzania Kryzysowego (NEMA) wydała ostrzeżenie przed tsunami dla regionów wschodniego wybrzeża Wyspy Północnej.

"Ludzie w pobliżu wybrzeża muszą natychmiast przemieścić się na większą wysokość lub wgłąb lądu i opuścić strefy ewakuacji związane z tsunami. Nie zostawajcie w domach" - brzmiał adresowany do mieszkańców części wybrzeża komunikat agencji, w którym podkreślono, że choć wstrząsy mogły nie być odczuwalne na terenie całego wybrzeża, to z uwagi na zagrożenie "niszczycielskim tsunami" ewakuacja musi zostać przeprowadzona bezzwłocznie.

Dla pozostałych rejonów Nowej Zelandii ostrzeżenie nie zostało wydane.

Do tej pory brak doniesień o zniszczeniach wywołanych czwartkowymi trzęsieniami ziemi w Nowej Zelandii.

"Mam nadzieję, że wszyscy mają się dobrze - szczególnie ci na wschodnim wybrzeżu, którzy mogli odczuć pełną siłę tego trzęsienia ziemi" - napisała w mediach społecznościowych premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern.