Reklama
Rozwiń
Reklama

Palestyński exodus

Trwa ucieczka Palestyńczyków ze zbombardowanego miasta Gaza. Tymczasem izraelscy przywódcy poważnie rozpatrują jednostronne przerwanie ofensywy wojskowej w Strefie Gazy.

Aktualizacja: 17.01.2009 04:32 Publikacja: 16.01.2009 17:42

Palestyńczycy uciekają z Gazy

Palestyńczycy uciekają z Gazy

Foto: AFP

- Wojska izraelskie pozostaną w Strefie Gazy również po ewentualnym wejściu w życie jednostronnego zawieszenia broni w Strefie Gazy - podała agencja AFP, powołując się na izraelskie źródła rządowe.

[srodtytul]Politycznie osłabić Hamas[/srodtytul]

Izraelski gabinet bezpieczeństwa - według tych samych źródeł - miałby przegłosować decyzję o jednostronnym przerwaniu ognia.

Jednostronne zawieszenie broni miałoby zastąpić negocjowane z inicjatywy Egiptu formalne porozumienia z palestyńskim Hamasem o przerwaniu ognia.

Takie posunięcie ze strony Izraela - podkreślają izraelskie źródła rządowe - pozbawiłoby Hamas korzyści politycznych wynikających z formalnego porozumienia, które musiałoby przewidywać złagodzenie izraelskiej blokady palestyńskiego terytorium.

Reklama
Reklama

Izrael przygotowuje jednocześnie odrębne porozumienie z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem i prezydentem Egiptu Hosnim Mubarakiem w celu wzmocnienia ewentualnego rozejmu z Hamasem - informują zachodnie źródła dyplomatyczne.

[srodtytul]Koszmarna noc w Gazie[/srodtytul]

Tymczasem w Strefie Gazy trwa exodus Palestyńczyków.

Spokojna niegdyś dzielnica Tel al-Hawa teraz jest pozbawiona wody i elektryczności. Spod gruzów zbombardowanych domów wydobyto ciała 23 zabitych. Do akcji poszukiwania rannych i zabitych służby ratownicze i mieszkańcy wykorzystali czterogodzinne "humanitarne zawieszenie broni" ogłoszone przez Izrael.

Na ulicach miasta ludzie ładują na samochody pościel i walizki. Uciekają ze stolicy w poszukiwaniu bezpieczniejszych miejsc w Strefie Gazy.

Przypomina to nieco - jak pisze agencja Reutera - exodus z 1948 roku, kiedy Palestyńczycy uciekali z terenów, które miały wejść w skład państwa Izrael.

Reklama
Reklama

W wyniku trwającej od 120 dni ofensywy wojsk izraelskich zmuszeni są teraz uciekać ze stolicy małego skrawka ziemi, zamieszkanego przez półtora miliona ludzi.

- Nigdy nie zapomnimy tej nocy. Nie sądziliśmy, ze wyjdziemy żywi - przytacza Reuters słowa 54-letniego Abu Mahmuda, ojca pięciorga dzieci. Noc przeżyli w szpitalu Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca, do którego zostali wcześniej ewakuowani przez ratowników. Spokojna enklawa zamieniła się jednak w koszmar. Szpital spłonął wskutek ostrzału.

W ramach operacji "Płynny Ołów" izraelskie siły zbrojne zaatakowały w nocy około 40 celów w Strefie Gazy.

Na ataki izraelskiego lotnictwa, dział czołgowych i artylerii bojownicy palestyńscy odpowiadali ogniem moździerzy i karabinów maszynowych.

[srodtytul]Tragedia palestyńskich cywilów[/srodtytul]

Operacja, w czasie której straciło życie 1.133 Palestyńczyków, a 5.000 odniosło rany, wydaje się dobiegać końca, po tym jak ostatnie ataki i bombardowania spowodowały szczególnie dużo cywilnych ofiar.

Reklama
Reklama

Po porannym "humanitarnym przerwaniu ognia" wojsko izraelskie w Strefie Gazy wznowiło po południu intensywne ataki ogniowe, zabijając m.in. 22 cywilnych Palestyńczyków, wśród nich matkę z pięciorgiem dzieci.

Dowództwo izraelskie uzasadniło masakrę faktem, że ostrzelany dom, w którym zginęła wspomniana matka z dziećmi, należał do członka Hamasu.

Podczas gdy emisariusze Izraela i Hamasu są w stałym kontakcie z władzami egipskimi, które usiłują wynegocjować przerwanie ognia w Gazie, agencje podsumowują rezultaty kolejnego dnia ofensywy przeciwko islamskiemu Hamasowi. Donoszą o ostrzelaniu przez izraelskie czołgi we wschodniej części miasta Gaza konduktu żałobnego; zginęło dziewięciu jego uczestników.

Mimo trwających ataków izraelskich tysiące osób uczestniczyły w pogrzebie ministra spraw wewnętrznych z ramienia Hamasu, Saida Sejama, i trzech innych osób. Sejam zginął razem ze swoim bratem i synem w siedzibie ministerstwa. Budynek zawalił się po ostrzelaniu go przez artylerię.

W pogrzebie nie uczestniczyli przedstawiciele milicji Hamasu ani ukrywającego się przed Izraelczykami kierownictwa organizacji.

Reklama
Reklama

Tony Laurance, szef służb Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Gazie, poinformował, że w toku operacji "Płynny Ołów" izraelskie bomby i pociski artyleryjskie częściowo lub całkowicie zniszczyły 16 szpitali i innych placówek medycznych.

System pomocy lekarskiej w Strefie stał się "bezsilny wobec rozmiarów katastrofy humanitarnej" - powiedział Laurance.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama