Reklama

Demokracja, papież Polak i Euro 2012

Francuzi sporo wiedzą o Polsce i polskiej polityce. Trochę trudniej było, gdy dwa najważniejsze stanowiska zajmowali bliźniacy. Ciężko było odróżnić kto jest prezydentem a kto premierem - mówi "Rz" Christine Ockrent, czołowa francuska dziennikarka, szefowa telewizji informacyjnej France 24, a prywatnie żona francuskiego ministra spraw zagranicznych Bernarda Kouchnera

Aktualizacja: 11.12.2009 14:34 Publikacja: 11.12.2009 14:31

[b]Rz: Dziś we France 24 będzie dużo programów o Polsce. Czy po tym polskim dniu w waszej stacji będzie można częściej usłyszeć o naszym kraju? [/b]

[b] Christine Ockrent:[/b] Jesteśmy stacją, która zajmuje się wydarzeniami międzynarodowymi. Mamy korespondentów w wielu krajach świata. Duża części naszej uwagi musi skupiać się na Afganistanie, Iraku i krajach Bliskiego Wschodu. Oczywiście mamy też korespondenta w Warszawie, ale to jak często pojawiają się informacje z Polski zależy też od tego, co się dzieje na świecie. Staramy się, aby Polska zaistniała na naszej antenie. Przez cały poprzedni tydzień przygotowywaliśmy serię reportaży o Polsce - o polskiej ekonomii, przygotowaniach do Euro 2012, muzyce. Pojawią się też prestiżowe wywiady z Polakami.

[b] A jak Polska i Polacy są postrzegani we Francji. Swego czasu dużo mówiło się o polskim hydrauliku, który zabierze miejsca pracy Francuzom. [/b]

To było sztucznie podsycane, nikt już tego nie pamięta. Z tego co ja sobie przypominam, to wasz hydraulik był przystojnym i młodym mężczyzną, a cała kampania bardzo pomysłową. Historia przyjaźni między Polakami a Francuzami jest długa, mamy podobne aspiracje, istnieje więź miedzy dwoma narodami. Dla Francuzów Polska to kraj, który gra ważną rolę w Unii Europejskiej - Polak jest szefem Parlamentu Europejskiego i zajmuje ważne stanowisko w Komisji Europejskiej. Widzimy jak wielką pracę wykonaliście aby przywrócić w waszym kraju demokrację, stworzyć wolne i niezależne media, zatroszczyć się o prawa kobiet, choć wciąż jest to u was trudny temat. Wszystko to sprawia, że Polska jest interesującym krajem.

[b] A jakie skojarzenia z naszym krajem przychodzą do głowy jako pierwsze? [/b]

Reklama
Reklama

Udane przemiany demokratyczne, Solidarność, papież Jan Paweł II i Lech Wałęsa. Choć ostatnio głośniej jest o mistrzostwach Europy w piłce nożnej, które mają się odbyć u Polsce.

[b]Jeszcze kilka lat temu Francja krytykowała zaangażowanie Polski w Iraku i poparcie naszych władz dla polityki Georga Busha. W Polsce zapamiętaliśmy zwłaszcza słowa ówczesnego prezydenta Jacquesa Chiraca, który powiedział nawet, że straciliśmy okazję, żeby siedzieć cicho. [/b]

Sytuacja się zmieniła. Nawet w USA prezydent nie jest ten sam. Relacje między Francją, a USA ociepliły się odkąd prezydentem jest Nicolas Sarkozy. Francja ma przecież w tej chwili swoich żołnierzy w Afganistanie i podobnie jak Polskie władze uznaje, że nie można wycofać się w tej chwili z tego kraju, ani ignorować zagadnienia wolności wyboru, do którego mają prawo Afgańczycy. Nie oznacza to jednak, że zmieniła się ocena opinii publicznej, która sprzeciwia się obecności wojsk w Afganistanie. Ale podobnie jest w Polsce. Sondaż, który przeprowadziliśmy w waszym kraju wskazuje, że aż 75 proc. Polaków nie popiera waszego udziału w tej wojnie. Podobne wyniki byłyby zapewne gdybyśmy taki sondaż przeprowadzili w innych krajach europejskich.

[b]Czy Francuzi orientują się w tym co się dzieje w polskiej polityce? [/b]

Oczywiście są sprawy, które nas interesują bardziej. Obserwowaliśmy uważnie gdy wasz prezydent wstrzymywał się z ratyfikacją traktatu lizbońskiego i ulżyło nam gdy po irlandzkim "tak" wreszcie go podpisał. Uwagę zwracają debaty dotyczące prawa do aborcji. Poziom wiedzy osób, które interesują się tym co się dzieje w Europie jest relatywnie wysoki. Trochę trudniej było gdy mieliście bliźniaków na dwóch najważniejszych stanowiskach. Ciężko było odróżnić kto jest prezydentem a kto premierem, ale chyba nawet Polacy mieli z tym czasem problemy.

[b]Stacja nadaje w języku arabskim. Czemu tak dużą wagę przywiązujecie do społeczności arabskiej? [/b]

Reklama
Reklama

To bardzo ważny projekt, bo w Europie jest coraz więcej emigrantów mówiących po arabsku. Stacja w ich języku jest potrzebna, żeby pokazać im nasz, europejski punkt widzenia i europejskie wartości. Ludzie mówiący po arabsku nie powinni być skazani na telewizje, które są w rękach niedemokratycznych reżimów. My wciąż za rzadko pokazujemy naszą dumę z Europy, z pracy jaką wykonaliśmy, aby stworzyć fundamenty europejskiej cywilizacji. Trzeba o tym mówić ludziom, którzy w swoich krajach nie mają wolności.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama