Reklama

Rosjanie pomagają, przeżywają tak jak Polacy i oglądają „Katyń”

Zaangażowany w pomoc premier Putin w ciągu kilkunastu godzin dwukrotnie przyleciał do Smoleńska

Publikacja: 11.04.2010 20:24

Premier Rosji na miejscu katastrofy

Premier Rosji na miejscu katastrofy

Foto: AFP

Rosja żegnała zmarłego tragicznie prezydenta Polski. W zorganizowanej w błyskawicznym tempie uroczystości odprawionej w Smoleńsku według wojskowego ceremoniału uczestniczył Władimir Putin. Uroczystość przebiegła w milczeniu.

Rosjanie zrobili wszystko, by pożegnać Lecha Kaczyńskiego z najwyższymi honorami. Była jednostka reprezentacyjna złożona ze wszystkich rodzajów sił zbrojnych, która przekazała polskim wojskowym trumnę z ciałem prezydenta. Orkiestra wojskowa odegrała rosyjskie marsze żałobne, a następnie hymny Polski i Rosji. Na koniec polski trębacz zagrał „Śpij, żołnierzu, w ciemnym grobie”.

– Słowo „solidarność” nabrało nowego sensu. Także w stosunkach polsko- rosyjskich – powiedział dziennikarzom po zakończeniu uroczystości ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr.

– Nie ma precedensu, nie wiadomo tak naprawdę, co „powinno się” robić w takiej sytuacji – mówił „Rz” jeden z rosyjskich dyplomatów. – Ale staramy się być na tyle pomocni, na ile to tylko możliwe. Chociaż tyle możemy zrobić – dodał.

Tak skomplikowanej i ważnej w skutkach operacji dwa kraje nigdy jeszcze nie przeprowadzały. Nie brakuje w niej trudnych pytań i decyzji.

Reklama
Reklama

– Jaki np. powinien być protokół w przypadku transportu ciała prezydenta? – pyta nasz rosyjski rozmówca. – Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale trzeba robić tak, żeby było dobrze.

Rozmawiając w sobotę w nocy w sztabie operacyjnym na smoleńskim lotnisku, premierzy Polski i Rosji szukali rozwiązania. Putin proponował, że transportem ciała zajmie się strona rosyjska, udostępniając np. samolot Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Ale Tusk uważał, że prezydenta powinien zabrać polski samolot. Do Smoleńska przyleciała po niego wojskowa CASA z delegacją polityków i wojskowych.

Ostatnie dni wymagały wielu szybkich decyzji i ścisłej współpracy. Z tego, co mówią polscy dyplomaci, taką pomoc otrzymali. W dzień tragedii władze obwodu smoleńskiego na prośbę polskiej strony przyspieszyły wyjazd do Polski pociągu specjalnego z członkami Rodzin Katyńskich. – Dla nich nie było żadnego problemu, chociaż wymagało to małego „przewrotu” w rozkładzie jazdy pociągów – mówił jeden z naszych rozmówców.

 

 

Jeszcze w dniu tragedii obaj rosyjscy liderzy zwrócili się do Polaków z orędziem. Przekazując nam wyrazy współczucia, Miedwiediew przypomniał: „W ostatnich dniach wspólnie organizowaliśmy uroczystości rocznicowe w Katyniu, razem składaliśmy hołd ofiarom totalitaryzmu. Lech Kaczyński leciał do Rosji, aby osobiście oddać cześć pamięci zabitych polskich oficerów jako prezydent, a także jako obywatel swojego kraju”.

Reklama
Reklama

Władimir Putin sam zwrócił się do naszej telewizji publicznej z prośbą o nagranie jego przesłania do Polaków. „Przeżywamy to tak jak wy” – zapewnił. Może nie wszyscy uwierzyli w szczerość intencji rosyjskich liderów, ale nie mogliśmy nie zauważyć tych gestów. Ze słowami współczucia przyszli zwykli Rosjanie. Dzwonili, pisali, składali kwiaty przed polskimi placówkami w Rosji. Płakali razem z Polakami.

 

 

„Ludowa dyplomacja. Polacy i Rosjanie bratają się w Internecie” – pisze w internetowym wydaniu „Komsomolska Prawda”. Przytacza opinie polskich blogerów, którzy z szacunkiem i wdzięcznością wyrażają się o rosyjskich władzach.

A pojawiające się w polskiej sieci komentarze o „winie Rosji” za sobotnią tragedię gazeta tłumaczy jako marginalne wybryki. I podkreśla: „Na pogodę w polityce wpływa nie tylko Kreml, ale każdy rosyjski internauta”. To samo dotyczy Polaków. Tragiczna zbieżność dat oddzielonych od siebie 70 latami, może mieć dwojaki potencjał. W sobotę w Katyniu pod ułożonym ze zniczy krzyżem ktoś wypisał odręcznie na kartonie słowa: „Katyń 2”. Dla jednych ta dwójka mówi o rozmiarze narodowej tragedii. Dla innych jest – bezpodstawnym, ale przemawiającym do wyobraźni – oskarżeniem pod adresem Rosji. – Co byś zrobiła z takim napisem? – pytał mnie w sobotę wieczorem jeden z Polaków, którzy byli w Lesie Katyńskim. – Ja podarłem i wyrzuciłem – powiedział.

 

Reklama
Reklama

 

Rano dowiedzieliśmy się, że rosyjska telewizja po raz kolejny pokaże film Andrzeja Wajdy. Niespełna dwa tygodnie temu już odbyła się jego premiera w rosyjskiej telewizji Kultura. Choć nie jest to kanał oglądany przez masy, włączenie filmu do ramówki uznaliśmy za gest porównywalny z politycznymi deklaracjami.

Wieczorem „Katyń” ma być pokazany na jednym z dwóch głównych kanałów państwowych i to w najlepszym czasie antenowym. To także szalenie ważny gest, którego nikt nie oczekiwał. Pokazuje, że Rosjanie są gotowi do podjęcia tego tematu na poważnie.

Sobotnie wydarzenia były tak bolesne i tragiczne, że nikt nie zauważyłby, gdyby Rosjanie pominęli milczeniem przerwane uroczystości w Katyniu. Niemniej jednak telewizja przez cały dzień relacjonowała nie tylko katastrofę, ale także to, co się działo w tym samym czasie w Lesie Katyńskim na Polskim Cmentarzu Wojskowym. Modlitwę za dusze tych, którzy zginęli w sobotę, i polskich oficerów, których rozstrzelano 70 lat wcześniej.

Gdy staliśmy na płycie lotniska, odprowadzając wzrokiem wojskową CASĘ z ciałem prezydenta Kaczyńskiego na pokładzie, rosyjska dziennikarka Olga nie rozumiała, co wyjątkowego widzę w działaniach rosyjskich władz. – Przecież nie mogli się zachować inaczej. Muszą trzymać fason, bo cały świat na nich patrzy – mówiła.

Reklama
Reklama

To nie jest prawda. Rosjanie, w pełni mieszcząc się w ramach protokołu, mogli zrobić o wiele mniej. Ale zdecydowali się na więcej. – Nie szukajmy drugiego dna. Powiedzmy: dziękuję – usłyszałam od jednego ze swoich rozmówców.

Justyna Prus ze Smoleńska

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama