Rosja żegnała zmarłego tragicznie prezydenta Polski. W zorganizowanej w błyskawicznym tempie uroczystości odprawionej w Smoleńsku według wojskowego ceremoniału uczestniczył Władimir Putin. Uroczystość przebiegła w milczeniu.
Rosjanie zrobili wszystko, by pożegnać Lecha Kaczyńskiego z najwyższymi honorami. Była jednostka reprezentacyjna złożona ze wszystkich rodzajów sił zbrojnych, która przekazała polskim wojskowym trumnę z ciałem prezydenta. Orkiestra wojskowa odegrała rosyjskie marsze żałobne, a następnie hymny Polski i Rosji. Na koniec polski trębacz zagrał „Śpij, żołnierzu, w ciemnym grobie”.
– Słowo „solidarność” nabrało nowego sensu. Także w stosunkach polsko- rosyjskich – powiedział dziennikarzom po zakończeniu uroczystości ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr.
– Nie ma precedensu, nie wiadomo tak naprawdę, co „powinno się” robić w takiej sytuacji – mówił „Rz” jeden z rosyjskich dyplomatów. – Ale staramy się być na tyle pomocni, na ile to tylko możliwe. Chociaż tyle możemy zrobić – dodał.
Tak skomplikowanej i ważnej w skutkach operacji dwa kraje nigdy jeszcze nie przeprowadzały. Nie brakuje w niej trudnych pytań i decyzji.