Choć władze Londynu oficjalną zgodę na zorganizowanie uroczystości wydały dopiero w piątek po południu, mieszkająca na Wyspach Polonia dzięki esemesom i portalom społecznościowym dowiedziała się o niej błyskawicznie.
Wyrazy współczucia złożył Polakom w Londynie David Miliband, brytyjski minister spraw zagranicznych
Polacy z flagami przewiązanymi kirem, szalikami w narodowych barwach i z biało-czerwonymi kwiatami pojawiali się na Trafalgar Square już od godziny 10 rano.
Anna Miśta z mężem i dwójką dzieci na uroczystości przyjechała z oddalonego o kilkadziesiąt mil od Londynu Reading. – To, że mieszkamy na emigracji, nie oznacza, że jesteśmy obojętni wobec tego, co się dzieje w Polsce – mówi. – Nasza wizyta w Londynie to ostatnie podziękowanie nie tylko dla pary prezydenckiej, ale wszystkich, którzy zginęli pod Smoleńskiem.
Większość zebranych na Trafalgar Square Polaków znała osobiście dwie spośród ofiar ubiegłotygodniowej katastrofy.